A Free Template From Joomlashack

A Free Template From Joomlashack

Drodzy Państwo

Niniejsza strona jest kontynuacją mojej wcześniejszej witryny:

http://hamburgpol.w.interia.pl/

stworzonej 13 sierpnia 2004 roku dzięki pomocy ś.p. Ryszarda,  członka założyciela NSZZ "Solidarność", wspaniałego patrioty i ofiarnego przyjaciela.

 

 

 

KSIĄŻKI ON-LINE

 

Uwaga
- nowa książka na witrynie:

Jean-Baptiste Bouchaud

MIŁOŚĆ ZA MIŁOŚĆ

Życie zakonne św. Rafała Kalinowskiego

Zapraszam do lektury

 

 

Książka "Dogmat Świętych Obcowanie" do której tekst zebrał i opracował w 1980 roku mói Tata
ś.p. Bernard Paweł Jan Tuszyński

 

Herman Cohen - Augustyn-Maria od Najsw. Sakramentu

 

Życie ojca Hermana
- Augustyna-Marii
od Najśw. Sakramentu

Książka wydana przez Siostry Miłosierdzia z Łagiewnik 1898 r

"Źródłem, z którego wypłynęły potoki miłości, siłą, która sprowadziła wylew dotąd nieznanej radości - była wiara święta. Nie ma jej ani w judaizmie, ani w schizmie, lecz tylko w jednym prawdziwym Kościele Katolickimi, W tym Kościele jedynie każdy z obu  naszych nawróconych  źródło wody żywej dla duszy swojej, spragnionej prawdy, mogli znaleźć.
Oby  życiem O. Hermana Cohena  i siostry Natalii Naryszkin, zostający poza obrębem Kościoła zostali oświeceni , że tylko w Kościele św. katolickim - wiara żywot wieczny daje."

Fragment listu Św. Rafała Kalinowskiego do tłumaczki w Łagiewnikach,
11 września 1898 r.

TEKSTY

 

Ks. prof. Franciszek Cegiełka

Nasz święty Rafał Kalinowski

 

 

 

Cudowny obraz, który Św. Faustyna nazwała "Król Miłosierdzia", namalował według słów s. Faustyny Eugeniusz Kazimierowski

W kulcie Miłosierdzia Bożego obraz Króla Miłosierdzia odgrywa pierwszorzędną rolę. Dlatego s. Faustyna przywiązywała do jego poprawności wielką wagę. W obrazie tym odróżniała ona cechy istotne i polecała czuwać, by one były zachowane.

"W dniu 23.09.2005 roku Litwini podstępnie zabrali z polskiego kościoła św. Ducha w Wilnie obraz Jezu Ufam Tobie i to mimo tego że kardynał Baczkis (prymas Litwy) publicznie ogłosił że obraz nie będzie zabrany po kryjomu. Obraz został przeniesiony do pobliskiego kościoła św. Trójcy a w zasadzie kaplicy. Kościół ten przez scianę sąsiaduje z głośnym nocnym klubem Oryginal obrazu Jezu Ufam Tobie w czasach sowieckich zostal przechowany przez wileńskich Polaków i od 20 lat znajdował się w Kościele św. Ducha."

Żródło cytatu

Stronę ogląda

 

• Initium sapientiae timor Domini  - Początkiem mądrości - bojaźń Pańska
(Psalm 111,10)

• Za wielu milczy!
Milczący obserwatorzy, nie zajmujący konkretnego stanowiska - bez odwagi pouczenia - są przed Bogiem współwinni w nieszczęściu Kościola 
Św. Hildegard
von Bingen (1098-1179)

• Największym wrogiem chrześcijaństwa są sami chrześcijanie,
jeśli są tchórzliwi i wygodni.  
Ks. abp prof. dr hab.
Stanisław Wielgus

 

 

 

 

Św. Michał Archanioł

 

 

 

 

Wy Polacy,
przez niniejszy ucisk oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim.

Cześć Maryi i Świętego Sakramentu zakwitnie w całym narodzie polskim.

Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu
WIELKIEGO PAPIEŻA.

Bóg żąda od was walki w duchu Chrystusowym, i w duchu Jego Świętych.

Bł. ks. Bronisław Markiewicz
"Bój bezkrwawy", 1908

 

 

 

Św. Ekspedyt

 

Nowenna
do św. Expedyta

 

Maryja Królowa Polski i masoneria na Wawelu

20 stycznia 40 r   pierwsze objawienie Matki Bożej w Saragossie 

Matka Boża z Pilar

Matka Boża Maryja – żyjąca wówczas w Jerozolimie – objawiła się św. Jakubowi Apostołowi,

Nuestra Senora del Pilar

   "Synu, to miejsce jest przeznaczone do oddawania Mi czci. Troszcz się o tę kolumnę, na której ja jestem, ponieważ mój Syn, a twój Mistrz, nakazał aniołom, aby przynieśli ją z nieba". Jakub Apostoł poniósł śmierć męczeńską w Jerozolimie spoczywa w Santiago de Compostela. Chrześcijańscy rycerze, którzy walczyli o niepodległość Hiszpanii z wojskami muzułmańskimi, często mówili, że św. Jakub wielokrotnie pokazywał się na białym koniu, aby prowadzić ich armię do ataku na islamistów. Dopiero w roku 1170, po czterystu pięćdziesięciu latach nieustannej walki, Hiszpanie zdołali się wyzwolić spod panowania muzułmanów. Od tamtego czasu każdego roku 12 października w sanktuarium Pilar uroczyście obchodzone jest święto poświęcenia kościoła.

Kolumb. Santo DomingoRównież 12 października Krzysztof Kolumb ( wnuk Króla Władysława Jagiełły ) po raz pierwszy zobaczył brzegi Ameryki. 

Cud z Calandy

Pierwszy polski hymn - Bogurodzica - poświęcony był Matce Bożej.W prefacji mszalnej na uroczystość Królowej Polski słyszymy, że Maryja jest dana przez Boga ku szczególnej obronie naszego narodu.

Wawel -ślady pierwszego osadnictwa datuje się  około 100 tys. lat p.n.e.

Wawel był jednym z ośrodków władzy plemienia Wiślan, których organizacja państwowa powstała na przełomie VIII i IX wieku.

W 1000 roku zostało utworzone biskupstwo krakowskie, czego konsekwencją była budowa katedry – siedziby biskupa.

Na przełomie 1038 i 1039 Kazimierz Odnowiciel ( praprawnuk Cesarza Ottona I i św Adelajdy syn Bö Adelajdy  ) powrócił do Polski tym samym Kraków został siedzibą władzy królewskiej i stolicą państwa.

W 1305 r katedra spłonęła, ale nie w całości, w związku z czym 20 stycznia 1320 roku możliwa była koronacja Władysława Łokietka i Królowej .pradziadków św Jadwigi 

WAWEL -WEWELSBURG 

Die Wewelsburg, aus dem Almetal gesehenPierwszy zamek w Wewelsburgu powstał w 1173 r  za panowania w Polsce Bolesława Krzywoustego -wnuka Kazimierza Odnowiciela

Koronacje królewskie na Wawelu 

Pierwsza koronacja Króla i Królowej Polski na Wawelu odbyła się w 1280 rocznicę pierwszego objawienia się Matki Bożej św Jakubowi w Saragossie 20 stycznia 40 r 

20 stycznia 1320 - Władysław I Łokietek i jego żona Jadwiga kaliska.-pradziadkowie Królowej Jadwigi 

25 kwietnia 1333 - Kazimierz Wielki ( syn Króla Władysława i Jadwigi ) i jego żona Aldona Anna Giedyminówna.

17 listopada 1370 - Ludwik Węgierski.( wnuk Króla Władysława i Jadwigi )

http://gimwitonia.szkolnastrona.pl/thumbnail.php?f=files/pl/w.-krolowa-jadwiga-(800-x-600)-1330345828.jpg&width=1000

16 października 1384 - Jadwiga Andegaweńska.(prawnuczka Króla Władysława i Jadwigi )    - 16 pazdziernika 1944 -560  rocznicę koronacji  św  Jadwigi Król Polski na Wawelu od 1939 r Hans Frank  który 14 lutego 1936 r będąc na Wawelu twierdził że trzeba nabrać respektu  do dorobku Kultury Polskiej .. nagradza morderców Polaków z powstania Warszwskigo )

4 marca 1386 - Władysław II Jagiełło ( mąż Króla Polski Jadwigi ) . dziadek zmarłego 4 marca św Kazimierza 

25 lutego 1403 - Anna Cylejska, druga żona Jagiełły.

19 grudnia 1417 - Elżbieta Pilecka, trzecia żona Jagiełły.

12 lutego 1424 - Zofia Holszańska, czwarta żona Jagiełły.

25 lipca 1434 - Władysław Warneńczyk-syn Władysława Jagiełły .prawdopodobny ojciec Krzysztofa Kolumba 

25 czerwca 1447 - Kazimierz IV Jagiellończyk.-syn Władysława Jagiełły 

10 lutego 1454 - Elżbieta Rakuszanka, żona Kazimierza IV Jagiellończyka.

10 lutego 1944 ,,,Amerykanie bombardują Castel Gandolfo ginie 500 kobiet i dzieci ...

23 września 1492 - Jan I Olbracht.

12 grudnia 1501 - Aleksander I Jagiellończyk.

24 stycznia 1507 - Zygmunt Stary.

8 lutego 1512 - Barbara Zapolya, żona Zygmunta Starego.

18 kwietnia 1518 - Bona Sforza, żona Zygmunta Starego.

20 lutego 1530 - Zygmunt II August.

8 maja 1543 - Elżbieta Habsburżanka( praprawnuczka Władysława Jagiełły ) , pierwsza żona Zygmunta II Augusta.

4 grudnia 1550 - Barbara Radziwiłłówna, druga żona Zygmunta II Augusta.

smutna Królowa Polski 

30 czerwca 1553 - Katarzyna Habsburżanka( praprawnuczka Władysława Jagiełły ) trzecia żona Zygmunt II Augusta- na powitanie Katarzyny zgromadziły się całe zastępy polskich husarzy w strojach uroczystych w pancerzach i ze skrzydłami przypiętymi do ramion. Wystąpili też godnie mieszczanie krakowscy, a także uczeni i studenci Uniwersytetu Krakowskiego oraz duchowieństwo zakonne i świeckie.

21 lutego 1574 - Henryk Walezy.

1 maja 1576 - Stefan Batory i Anna Jagiellonka( praprawnuczka Króla Władysława Jagiełły).

27 grudnia 1587 - 44 Król Polski Zygmunt III Waza.-(praprawnuk Króla Władysława Jagiełły )

31 maja 1592 - Anna Habsburżanka, żona Zygmunta III Wazy.-matka  Króla Władysława IV

11 grudnia 1605 - Konstancja Habsburżanka, żona Zygmunta III Wazy.-matka Króla Jana Kazimierza

20 stycznia 1610  Matka Boża objawia się w Ekwadorze S Mariannie  potępia masonerię i mówi Wiedz, że szczególnie w XX wieku namiętności wybuchną i dojdzie do zupełnego zepsucia obyczajów, bo Szatan prawie całkowicie panował będzie przez masońskie sekty..Trudno będzie przyjąć sakramenty chrztu i bierzmowania. Wykorzystując osoby posiadające władzę, diabeł starać się będzie zniszczyć sakrament spowiedzi (...) To samo będzie z Komunią świętą.  „Sakrament małżeństwa, symbolizujący związek Chrystusa ze swoim Kościołem, będzie przedmiotem ataków i profanacji w najściślejszym znaczeniu tego słowa. Masoneria, która będzie wówczas sprawować rządy, zaprowadzi niesprawiedliwe prawa mające na celu zniszczenie tego sakramentu. Skutki zeświecczonego wychowania będą się nawarstwiać, powodując m. in. niedostatek powołań kapłańskich i zakonnych.Sakrament kapłaństwa będzie ośmieszany, lżony i wzgardzony.  Ten pozorny tryumf Szatana przyniesie ogromne cierpienia dobrym pasterzom Kościoła.Nie będzie można znaleźć niewinności w dzieciach, ani skromności u niewiast. W owych chwilach największej potrzeby Kościoła, ci, którzy mają mówić, będą milczeć!”. 

20 stycznia 1610 bojarowie ofiarowali koronę carską 15 letniemu Władysławowi-Rokowania w tej kwestii prowadził hetman  Stanisław Żółkiewski ( pradziadek Króla Jana III Sobieskiego ).

On też zawarł w imieniu królewicza układ z bojarami i zaprzysiągł warunki elekcji pod Moskwą w dniu 17 sierpnia 1610 r. Koronacja Władysława na cara miała przypieczętować unię Rzeczypospolitej i Rosji. Rozpoczęto  bić monety z imieniem nowego cara Władysława Zygmuntowicz

8 maja 1610  Wawel Matka Boża ogłasza się Królową Polski patrz Objawienie Maryi Królowej Polski na Wawelu czytaj  

Portrait of Polish nobleman Jakub Sobieszyn.jpgHenry IV of france by pourbous younger.jpg

14 maja 1610 r   Paryż   19 letni  Jakub Sobieski ( ojciec Króla Jana III Sobieskiego )jest świadkiem  morderstwa 57 letniego  Króla Henryka IV męża  Marii 

MariadeMedici07.jpg

35 letnia Królowa Maria-praprawnuczka Króla Polski Kazimierza Jagielończyka zostaje wdową .Królowa Maria i Król Henryk byli prapradziadkami wnuków Jakuba Sobieskiego ,

Louis XIII.jpgKrólem Francji zostaje 9  letni  Król  Ludwik XII 

WARSZAWA 

29 października 1611 roku triumfalnie wkroczył do Warszawy hetman Stanisław  Żółkiewski noszący  pierścień z napisem Jestem niewolnikiem Maryi”.

( pradziadek Króla Jana III Sobieskiego ) pogromca Rosjan spod Kłuszyna 4 lipca 1610 r i zdobywca Kremla.

Wśród jeńców wiódł cara Wasyla IV Szujskiego, jego żonę i braci, Wielkich Kniaziów Moskiewskich czytaj 

Hetman Stefan Żółkiewski był 29 października witany niczym rzymski wódz wracający z wypraw- jego zasługi były ogromne. Dowodzona przez niego armia rozniosła 4 lipca 1610 roku pod Kłuszynem czterokrotnie liczniejsze, połączone wojska rosyjskie i szwedzkie. . Po ucieczce sojusznika, Szwedzi paktowali z Polakami. Wielu z nich wstąpiło na służbę Żółkiewskiego. 

W Warszawie czekało na hetmana Żółkiewskiego wyjątkowe powitanie. Na Placu Zamkowym, tuż za Bramą Krakowską, wybudowano pośpiesznie Łuk Triumfalny. Rzymskim zwyczajem przedstawiono na nim sukcesy powracającego dowódcy. - Zwycięski hetman wjeżdżał w triumfie, stojąc na wyniosłym wozie, mając koło siebie pojmanego cara Wasila i dwóch braci jego. Ci przybrani byli w świetne purpurowe szaty, postać ich malowała szlachetność i nieszczęście 

To jest opis obrazkaTo jest opis obrazka

tłumy Warszawiaków wiwatowały zwycięskiej armii, która przeszła Krakowskim Przedmieściem pod Łuk Triumfalny.

Na czele jechał hetman Stanisław Żółkiewski. Za nim postępowali dowódcy, husaria i inne formacje kawalerii, potem piechota i artyleria królewska.

Pochód zamykali przestraszeni jeńcy rosyjscy. Car Wasyl IV, jego bracia i caryca Katarzyna szli pieszo w eskorcie polskich dragonów.

Po triumfalnej paradzie zaprowadzono ich do Sali Senatorskiej Zamku Królewskiego.

Czekał tam już król Zygmunt III Waza, Prymas, hetmani, biskupi i wszyscy członkowie Sejmu oraz Senatu Rzeczpospolitej. 

Sala była wypełniona po same brzegi. Przed królem leżały zdobyte sztandary, wraz z wielką carską chorągwią, zdobną dwugłowym orłem.

Pierwszy przed majestatem wystąpił car Wasyl IV Szujski. Pokłonił się nisko, dotykając posadzki prawą dłonią i całując jej środek.

Następnie uznał się za pokonanego i złożył przysięgę, iż nigdy więcej Rosja nie napadnie Polski. - mógł ucałować królewską dłoń.

Jego bracia Dymitr i Iwan padli na twarz przed Zygmuntem III Wazą, powtarzając carską przysięgę. Wszyscy trzej spodziewali się, że zostaną straceni-kniaź Iwan rozpłakał się publicznie ze strachu.
Jakie było ich zdziwienie, gdy Król kazał ich umieścić w pałacu na Mokotowie. Po jego pożarze rodzinę carską umieszczono w Gostyninie koło Płocka. Tam w niejasnych okolicznościach zmarł car Wasyl, jego brat kniaź Dymitr i bratowa,podejrzewa się , że otruto ich na polecenie Patriarchy Moskiewskiego Filareta i bojara Michaiła Romanowa. Dzięki śmierci Wasyla IV bojarzy mogli wybrać kolejnego władcę, założyciela nowej dynastii cara Michała I RomanowaHołd złożony Królowi Polskiemu przez braci Szujskich był problemem wizerunkowym dla Imperium Rosyjskiego.

Romanowowie walczyli o zniszczenie wszelkich śladów tego wydarzenia. Solą w oku była im zwłaszcza Kaplica Moskiewska, zbudowana na rogu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Świętokrzyskiej, gdzie złożono i pochowano Cara wraz z krewnymi, oraz umieszczono pamiątki i dokumenty ich pobytu w Polsce. Po przekazaniu w 1635 roku ciała Cara i jego krewnych, władcy Rosji wielokrotnie wysuwali żądania zburzenia kaplicy.Po 1764 roku, na polecenie ambasadora Repnina ( ojca masona Adama Czartoryskiego ) zniszczono tablice nagrobne z kaplicy. Ostatnie ślady kaplicy usunęli Sowieci w 1955 roku.  Chciano zniszczyć Kolumnę Zygmunta, która w 1644 roku stanęła na miejscu Łuku Triumfalnego z roku 1611. Znajduje się na niej tablica głosząca miedzy innymi (w tłumaczeniu z łaciny). - Zygmunt III z mocy wolnej elekcji król Polski, z tytułu dziedziczenia, następstwa i prawa – król Szwecji, w umiłowaniu pokoju i w sławie pierwszy pomiędzy królami, w wojnie i zwycięstwach nie ustępujący nikomu, wziął do niewoli wodzów moskiewskich, stolicę i ziemie [moskiewskie] zdobył, wojska rozgromił, odzyskał Smoleńsk.[…]13 czerwca 1612 r  . W 1711 roku król August II Mocny podarował kolumnę carowi Piotrowi Wielkiemu pomnik był zbyt ciężka, aby przetransportować ją do Rosji.

6 lutego 1633   Wawel  Koronacja  38 letniego  Władysława  IV Wazy.  

15 lipca 1646  Wawel - Ludwika Maria Gonzaga  z Newes , żona Władysław IV Wazy, potem Jana II Kazimierza Wazy.

17 stycznia 1649  Wawel - Jan II Kazimierz Waza.

29 września 1669  wawel - Michał Korybut Wiśniowiecki( prawnuk Zamojskiego ).

2 lutego 1676 - Jan III Sobieski ( prawnuk Zółkiewskiego )i Maria Kazimiera

 ( Koronowana w łonie Matki 2 lutego 1676 r  Teresa Kunegunda urodziła się  4 marca 1676 r na Wawelu  .

Wawel 4 marca 1676 r po ósmej rano królowa Polski Maria Kazimiera, słynna Marysieńka Jana III, powiła w zamku wawelskim córkę Teresę Kunegundę czytaj 

15 września 1697 - August II Mocny.( wnuk Króla Danii )

17 stycznia 1734 - August III i Maria Józefa.  - 17 stycznia 1793 r  Ludwik XVI ( wnuk Augusta III Sasa i Marii Józefy ) został skazany na śmierć

20 stycznia 1793 r do celi króla Ludwika XVI  w Temple przybył irlandzki kapłan Edgeworth de Firmont, syn nawróconego na katolicyzm pastora. Po odbyciu spowiedzi król spotkał się z rodziną.

17 stycznia 1945 r   Hans Frank ,,Król na Wawelu 1839-1945 )opuszcza Wawel -

17 stycznia 1945 -Wawel  bombardowany przez Rosjan 

 Gdy  36 letni  Hans Frank przybył 14. lutego 1936 pierszy raz na Wawel złożył wieniec przy trumnie masoneria  marszałka Piłsudskiego . Powiedział m.in. 

"Dopiero po zwiedzeniu Wawelu można sobie wyobrazić, jak wielką potęgąw przeszłości była Polska i można nabrać należytego respektu dla olbrzymiego polskiego dorobku kultury i sztuki". 

Po oficjalnym spotkaniu w Uniwersytecie Jagiellońskim razem z przyjacielem  Prof Fryderykiem  Zollem  odbył się raut z udziałem przedstawicieli nauki i sztuki. Przybyli zaproszeni profesorowie, artyści, muzycy.Po opuszczeniu Krakowa Frank wyjechał na kilkudniowy wypoczynek do Zakopanego(gdzie planowano ludobójstwo Polaków ) .

Uroczyste dożynki na Wawelu, w centrum gubernator Hans Frank, Kraków 1943 r.Dożynki na Wawelu 1943

Warszawa, sierpień 1944. Heinz Reinefarth (pierwszy z lewej) z żołnierzami 3. pułku KozakówReinefarth nagrodzony 16 pazdziernika 1944 r  na Wawelu

za likwidację Polaków w Warszawie -patrz film 'Holiday on Sylt''   życiorys Króla Franka  przyjaciela Fryderyka Zolla  czytaj 

17 stycznia 1793 r  sąd nad potomkiem Królów Polskich koronowaych na Wawelu -Królem Ludwikiem XVI -

 

Sire, przegłosowali śmierć” – Malesherbes do Ludwika XVI, króla Francji i Nawarry, ranek 17 stycznia 1793.

Iefrbfe2

Ludwik August trzeci syn Ludwika XV z Marii Józefy Saskiej

Przyszły król Francji i Nawarry, Ludwik XVI Capet, urodził się 23 sierpnia 1754 roku, między szóstą a siódmą rano..... Ciężar korony Ludwik August poznał już 11 czerwca 1775, kiedy uroczyście przyjął namaszczenie na Pomazańca Bożego w Reims. W tym samym miejscu, gdzie na początku VI wieku Klodwig włożył na swoje skronie koronę pierwszego chrześcijańskiego władcy Franków.

 Podczas ucieczki z Paryża, 20 czerwca 1791 roku, zaraz za rogatkami stolicy Francji, król, wedle słów towarzyszącej w ucieczce pani de Tourzel, miał powiedzieć:

„Wydostałem się więc z tego Paryża, gdzie mnie pojono taką goryczą.

Bądźcie pewni,  stanę się zupełnie innym człowiekiem niż ten, którego znaliście do tej pory.”

 Niestety,Maria Antonina i Ludwik zwany Ostatnim  zostali rozpoznani przez jakobina, Drouet’a.

Był kochającym mężem i ojcem. Przekazał życie czworgu dzieciom. Miał tylko 39 lat gdy przyszła po niego niesprawiedliwa Śmierć.

20 stycznia  1793 r  został wydany dekret o poinformowaniu skazanego o wyroku i jego wykonaniu w dniu następnym.

Wyrokiem Konwencji Ludwik Kapet został ścięty na placu Rewolucji w poniedziałek, 21 stycznia 1793 roku o 10.22.

Oto wspomnienie ostatnich chwil Ludwika XVI według 185 numeru gazety „Les Revolutions de Paris”:

„Po przybyciu na plac Rewolucji.....wysiadł z powozu. Natychmiast został przekazany w ręce kata; sam zdjął frak i krawat, został w zwykłej kamizelce z miękkiej, białej wełny. Nie chciał, by mu podcinano włosy, a przede wszystkim by go wiązano; kilka słów wypowiedzianych przez spowiednika wnet go przekonało. Wszedł na szafot, postąpił ku lewemu brzegowi, z twarzą mocno zaczerwienioną spoglądał przez kilka chwil na całe otoczenie i zapytał czy dobosze nie przestaną bić w bębny. Chciał się wychylić i przemówić, wiele głosów wykrzyknęło do egzekutorów - było ich czterech - by wykonali swoje zadanie. Niemniej, gdy zaczęto go przywiązywać, powiedział wyraźnie te słowa: Umieram niewinnie, przebaczam mym wrogom, pragnę, by moja krew przyniosła pożytek Francuzom i uśmierzyła krew Boga.”

Potem już tylko głuchy dźwięk noża i okazanie wiwatującemu tłumowi krwawej głowy króla, który wcale nie chciał być królem, a okazał się nim w pełni właśnie podczas ostatnich godzin swego życia..

Ludwik Ostatni panował 18 lat.

22 stycznia 1815 na rozkaz Ludwika XVIII trumny z ciałami Ludwika XVI i Marii Antoniny przewieziono do Saint Denis, miejsca tradycyjnego pochówku Kapetyngów.

Spośród królewskiej rodziny i najbliższych przyjaciół przebywających podczas ostatnich dni Ludwika XVI w więzieniu w Temple ocalała tylko córka.

Przygarnięta przez Habsburgów po rewolucji lipcowej zmarła na wygnaniu w 1851 roku.

Tłumaczenie Aktu zgonu:Ludwik Kapet, zawód: ostatni król Francuzów, wiek: 39 lat, urodzony w Wersalu, parafia Notre-Dame, zamieszkały: w Paryżu, wieża Temple, mąż Marii Antoniny Austriackiej.”Na Plac Zgody w Paryżu, niedaleko obelisku, mała gwiazda wmurowana w ziemię wskazuje miejsce śmierci Ludwika Augusta XVI, króla Francji i Nawary

 W 2013 r
Krew króla Ludwika XVI, zgilotynowanego przez rewolucjonistów w 1793 roku, znaleźli w starym pojemniku z tykwy specjaliści z Francji i Hiszpanii, którzy piszą o tym w czasopiśmie "Forensic Science International".Po zgilotynowaniu króla 21 stycznia 1793 roku wielu widzów, według zachowanych relacji, maczało w jego krwi chustki.Taki kawałek materiału nasączony krwią umieszczono w pustej suchej tykwie, którą ozdobiono wizerunkami bohaterów rewolucji i napisem: "21 stycznia Maximilien Bourdaloue zmoczył swoją chustkę w krwi Ludwika XVI po jego dekapitacji".

 

W Imię Przenajświętszej Trójcy - Ojca, Syna i Ducha Świętego:

Dziś, 25 grudnia [roku] 1792, ja, Ludwik XVI Król Francji, będąc już ponad cztery miesiące uwięziony wraz z moją rodziną w wieży Temple w Paryżu przez tych, którzy niegdyś pozostawali moimi poddanymi, a także pozbawiony możności jakiegokolwiek porozumiewania się, nawet z rodziną, od dnia 11 bieżącego miesiąca; co więcej – włączony w proces, którego zakończenia nie sposób przewidzieć z uwagi na ludzkie nastroje, a którego powodu ani znaczenia nie podobna znaleźć w żadnym istniejącym prawie, nie mając zaś prócz Boga, któremu się poświęcam, żadnych innych świadków moich myśli, niniejszym oświadczam w Jego obecności moje ostatnie życzenia i uczucia.

Pozostawiam moją duszę Bogu, memu Stwórcy; modlę się, by przyjął ją w swoim miłosierdziu i nie sądził jej podług zasług jej samej, lecz tych Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który złożył Samego Siebie jako ofiarę Bogu Ojcu za nas - ludzi, niezależnie od tego, jak zatwardziałych [w grzechu] – a [wśród tych] mnie pierwszego.

Umieram w łączności z naszą Świętą Matką, Katolickim, Apostolskim i Rzymskim Kościołem, dzierżącym autorytet poprzez nieprzerwaną sukcesję od czasów Św. Piotra, któremu zawierzył sam Chrystus; wierzę mocno i wyznaję wszystko to, co zawarto w Credo oraz przykazaniach Bożych i kościelnych, sakramentach, a także tajemnicy, w tym, czego naucza Kościół – i czego nauczał zawsze. Nigdy nie próbowałem ustanowić się sędzią różnych sposobów wykładania dogmatów, które dzielą Kościół Jezusa Chrystusa, ale zgadzam się i zawsze będę się zgadzał, gdyby spodobało się Bogu obdarzyć mnie życiem, z decyzjami, jakie wydają i jakie wydawać będą duchowni przełożeni Świętego Kościoła Katolickiego, zgodnie z dyscypliną, do której dąży Kościół od czasów Jezusa Chrystusa.

 Z całego serca żałuję naszych braci, którzy tkwią w błędzie, ale nie chcę być im sędzią i nie miłuję ich przez to mniej w Chrystusie, czego naucza nas nasze chrześcijańskie miłosierdzie, modlę się też do Boga, by odpuścił mi moje grzechy. Poszukiwałem ich dokładnie by je poznać, znienawidzić je, a także by poniżyć się w Jego obecności.

Nie mogąc uzyskać posługi katolickiego księdza, modlę się, by Bóg przyjął wyznanie, które czynię umieszczając moje nazwisko (jakkolwiek wbrew mojej woli) przy czynach, mogących stać w sprzeczności z dyscypliną i wiarą Kościoła Katolickiego, do których zawsze pozostaję szczerze przywiązany.

Proszę o to, by Bóg przyjął moje mocne postanowienie, że – jeśli tylko pozwoli mi żyć, zadbam o posługę katolickiego kapłana, tak szybko, jak będzie to możliwe, aby wyznać moje grzechy i przyjąć sakrament pokuty.

Błagam tych, którym zawiniłem przez nieuwagę (gdyż nie przywołuję [w pamięci] nikogo, kogo mógłbym skrzywdzić umyślnie), a także tych, którym dostarczyłem złego przykładu albo powodu do zgorszenia, by wybaczyli zło, które w ich mniemaniu mogłem im wyrządzić.

Usilnie proszę tych, którzy w swojej uprzejmości zechcą dołączyć swoje modlitwy do mojej, by wyprosili Boże przebaczenie moich win.

Z całego serca wybaczam tym, którzy uczynili się moimi wrogami, mimo, że nie dałem im do tego żadnego powodu, i modlę się, by Bóg raczył im wybaczyć, jak również tym, którzy przez fałsz lub nierozumną gorliwość wyrządzili mi wiele szkody.

Powierzam Bogu moją małżonkę i moje dzieci, moją siostrę, moją ciotkę, moich braci, a także wszystkich, którzy pozostają związani ze mną poprzez więzy krwi lub w jakikolwiek inny sposób. Modlę się zwłaszcza o to, by Bóg spojrzał ze współczuciem na moją żonę, moje dzieci i moją siostrę, którzy jakże długo już cierpią wraz ze mną, i by podtrzymał je w swoim miłosierdziu w razie, gdyby mnie stracili, tak długo, jak długo przebywać będą pośród śmiertelnych.  

Powierzam moje dzieci mojej żonie; nigdy nie wątpiłem w jej matczyną czułość względem nich. Zalecam jej ponad wszystko, by uczyniła z nich dobrych chrześcijan i uczciwych ludzi; niech ukaże im wspaniałości tego świata (o ile ich przekleństwem będzie takowych doświadczyć) jako dobra niebezpieczne i ulotne, i niech skieruje ich uwagę w kierunku jedynej pewnej i trwałej chwały - ku wieczności. Proszę też moją siostrę, by była uprzejma nie ustawać w swojej czułości względem moich dzieci i by zajęła miejsce ich matki w razie, gdyby miały nieszczęście utracić własną.

Błagam moją żonę o wybaczenie wszelkiego bólu, który cierpiała z mojego powodu, a także smutku, do którego się przyczyniłem w trakcie trwania naszego związku; jeśli czyniła by sobie jakieś wyrzuty, może być pewna, że nie żywię niczego, co było by przeciwko niej.

Jak najserdeczniej napominam moje dzieci, by po tym, co winne są Bogu, a co ma być na pierwszym miejscu, zawsze pozostały zjednoczone między sobą, uległe i posłuszne matce, wdzięczne za całą opiekę i kłopot, jakiego jej przysporzyły, niechaj też zachowają mnie w pamięci. Błagam, by szanowały moją siostrę jak swoją drugą matkę.

Zaklinam mojego syna, by mając owo nieszczęście zostania królem pamiętał, że winien jest samego siebie [poświęcić] dla szczęścia swych poddanych; że musi zapomnieć o wszelkiej nienawiści i urazach, w szczególności tych związanych z nieszczęściem i smutkami, których doświadczam ja sam; że może uczynić ludzi szczęśliwymi tylko przez rządy oparte na prawie, równocześnie jednak musi pamiętać, że król nie jest w stanie przysporzyć sobie szacunku i czynić dobra, które ma w sercu dopóty, dopóki nie ma koniecznego autorytetu, i że w innym wypadku, będąc zaplątanym we własne czyny, bez podobnego natchnieniu respektu, jest bardziej szkodnikiem, niż kimś użytecznym.

Nakazuję memu synowi, by troszczył się o wszystkie osoby, które pozostają ze mną związane tak bardzo, jak pozwolą mu na to okoliczności; by pamiętał, że jest to święty dług, który dotyczy również dzieci i krewnych tych, którzy zginęli za mnie, jak również tych, którzy pozostają przeklęci ze względu na moją sprawę. Wiem, że wiele jest osób znajdujących się niegdyś blisko mnie, które jednak nie podążyły w moją stronę, choć powinny, a które okazały nawet swą niewdzięczność, wybaczam im jednak (często w chwilach trudu i zawieruchy nie bywa się bowiem panem samego siebie) i błagam mojego syna, by – jeżeli znajdzie po temu sposobność, myślał wyłącznie o ich nieszczęściu.

Winien teraz jestem okazać moje uznanie tym, którzy obdarzyli mnie prawdziwym i bezinteresownym uczuciem; jak bowiem z jednej strony zostałem dotkliwie skrzywdzony przez niewdzięczność i brak lojalności tych, którym zawsze okazywałem uprzejmość, podobnie jak ich krewnym i przyjaciołom, tak z drugiej strony pojawiła się sympatia i dobrowolne zainteresowanie, jakie okazało mi wiele osób. Błagam ich o przyjęcie mojego podziękowania. W sytuacji, jaką mamy obecnie, obawiam się ich narażać poprzez mówienie wprost, ale w sposób szczególny zalecam memu synowi, by znalazł okazję do rozpoznania tych ludzi.

Uznałbym jednak za potwarz dla narodu, gdybym otwarcie nie polecił memu synowi pp. De Chamilly i Hue, których autentyczne przywiązanie do mnie doprowadziło do uwięzienia ich wraz ze mną w tym smutnym domostwie. Polecam również p. Clery, którego troskę [o mnie] wysławiam, odkąd tylko jest przy mnie. Jako że to on pozostaje ze mną aż do końca, proszę usilnie pana z Komuny[1] o powierzenie mu moich ubrań, książek, mojego zegarka, portmonetki, jak również wszelkich innych drobiazgów, zdeponowanych przy radzie Komuny.

Jak najchętniej wybaczam raz jeszcze tym, których postawiono mi na straży, złe traktowanie oraz zdenerwowanie, które uznali za niezbędne do zapanowania nade mną. Znalazłem pośród nich kilka wrażliwych i współczujących dusz – niech ich serca cieszą się spokojem, jaki daje im ich sposób myślenia.

Błagam pp. De Malesherbes[2], Tronchet[3] i De Seze[4], by przyjęli moje podziękowania i uczucie za wszelkie starania i kłopot, który mieli z uwagi na mnie.

Kończę oświadczając przed Bogiem, gotów stanąć przed nim, że nie zarzucam sobie żadnych zbrodni, o jakie jestem oskarżony.

Sporządzone wraz z kopią w wieży Temple, 25 grudnia 1792.

Ludwik

 


[1] Komuna Paryża (fr. la commune de Paris) - nazwa przyjęta przez rewolucyjny rząd miasta Paryża, powstały po zwycięskim ataku na Bastylię w dniu 14 lipca 1789. Po powstaniu 10 sierpnia 1792 Komuna znacznie się zradykalizowała, stając się pośrednikiem między Zgromadzeniem narodowym a paryskim ruchem sankuilockim,  zorganizowanym w 48 sekcjach. Współorganizowała zbrojne obalenie żyrondystów 2 czerwca 1793, w czasie przewrotu 9 thermidora usiłowała bronić Robespierre'a i jego zwolenników. Do jej tradycji nawiązywała w 1871 Komuna Paryska (nazwy obydwu rewolucyjnych rządów są w j. francuskim identyczne).

[2] Guillaume-Chrétien de Lamoignon de Malesherbes (ur. 6 grudnia 1721 w Paryżu, zm. 23 kwietnia 1794 w Paryżu) – francuski polityk, mąż stanu, doradca i cenzor królewski. W roku 1792 bronił Ludwika XVI. Malesherbes cieszył się we Francji szacunkiem nawet wśród prostych ludzi, dlatego po wybuchu rewolucji i zgilotynowaniu króla rewolucjoniści z początku dawali mu spokój. Jednak w grudniu roku 1793 został zaaresztowany wraz z córką Marguerite, wnuczką Aline oraz ich mężami. 23 kwietnia 1794 roku został zgilotynowany, a wcześniej zamordowano członków jego rodziny (Marguerite i markiza de Rosanbo – 20 kwietnia, Aline i hrabiego Chateaubriand – 22 kwietnia). Malesherbes został przez rewolucjonistów zmuszony do oglądania ich egzekucji.

[3] François Denis Tronchet (urodzony 23 marca 1726, zmarł 10 marca 1806) – prawnik i polityk, adwokat, w roku 1789 wybrany jako delegat do Stanów Generalnych, a później również członek Konstytuanty. Na prośbę Ludwika XVI wziął udział w jego procesie jako obrońca, którą to rolę – jak zapisano, pełnił z poświęceniem i niemałą odwagą. 

[4] Raymond Romain, Comte de Sèze lub Desèze (urodzony 26 września 1750, zmarł 2 maja 1828) – adwokat I prawnik, jeden z obrońców Ludwika XVI.

Od Redakcji: 

Powyższy testament, znajdujący się obecnie w paryskim Archiwum Narodowym, został przekazany przez Ludwika XVI p. Baudrais, urzędnikowi miejskiemu, 21 stycznia 1723, tuż przed wyprowadzeniem króla na egzekucję. Baudrais natychmiast podpisał go celem poświadczenia autentyczności i przekazał Komunie, gdzie dokument uznano i potwierdzono podpisami p. Coulomneau – sekretarza, a także p. Drouel, wice-przewodniczącego.

Śmierć Ludwika XVI:

O godzinie 9 [21 stycznia] przyszedł Santerre z grupą funkcjonariuszy i dziesiątką gwardzistów: gdy król ujrzał, że wszyscy mają nakryte głowy, natychmiast zażądał swego kapelusza. Chciał wręczyć swój testament delegatowi Komuny, sławnemu potem „wściekłemu” księdzu Roux. Chwalił się on później swą brutalną odpowiedzią: „Nie jestem tu, by wykonywać twoje polecenia, lecz by cię doprowadzić na szafot”. Testament wziął inny funkcjonariusz. Ludwik prosił o oddanie dokumentu jego żonie.

W zakrytym powozie umieszczono króla wraz ze spowiednikiem i dwoma oficerami, gwardzistą narodowym i żandarmem. Król czytał psalmy z brewiarza księdza Firmonta. Powóz otaczała bardzo silna eskorta; na drodze przejazdu stał gęsty szpaler gwardzistów z karabinami i pikami. Na bulwarze Bonne Nouvelle małe zamieszanie: z lekkiego wzniesienia nad bulwarem słynny potem konspirator, baron de Batz z garstką przyjaciół usiłował zagrzać tłum do ratowania króla. Poniósł kompletne fiasko, ale zdołał umknąć.

Droga na plac Rewolucji – dzisiejszy plac de la Concorde – trwała ponad godzinę. Szafot stał blisko postumentu obalonego pomnika Ludwika XV,wokół gilotyny spora pusta przestrzeń i czworobok gwardzistów. Dalej morze ludzi. A oto opis egzekucji ze 185 numeru gazety „Les Revolutions de Paris”: „Po przybyciu na plac Rewolucji... [Ludwik] wysiadł z powozu. Natychmiast został przekazany w ręce kata; sam zdjął frak i krawat, został w zwykłej kamizelce z miękkiej białej wełny. Nie chciał, by mu podcinano włosy, a przede wszystkim by go wiązano; kilka słów wypowiedzianych przez spowiednika wnet go przekonało. Wszedł na szafot, postąpił ku lewemu brzegowi, z twarzą mocno zaczerwienioną spoglądał przez kilka chwil na całe otoczenie i zapytał, czy dobosze nie przestaną bić w bębny. Chciał się wychylić i przemówić, wiele głosów wykrzyknęło do egzekutorów – było ich czterech – by wykonali swoje zadanie. Niemniej, gdy zaczęto go przywiązywać, powiedział wyraźnie te słowa: Umieram niewinnie, przebaczam mym wrogom, pragnę, by moja krew przyniosła pożytek Francuzom i uśmierzyła gniew Boga”. Relacja księdza Firmonta w zasadzie pokrywa się z opisem dziennikarza. Ujawnia ona, że gdy król protestował przeciw wiązaniu mu rąk, spowiednik rzekł mu: „Sire, w tej nowej zniewadze dostrzegam tylko ostatni rys podobieństwa miedzy Waszą Królewską Mością i Bogiem, który będzie Jej nagrodą”. Ludwik miał odrzec, znów z aluzją do Chrystusa na górze Oliwnej, że wypije ów kielich aż do dna. Zadziwiające, ale chyba prawdziwe: uznał, iż jego niewinna ofiara za grzechy Francuzów, podobna do męki Chrystusa, może odkupić jego naród, uśmierzyć gniew Boga! W tej wersji jego ostatnich słów, którą dał Firmont, jest zresztą aluzja do zbiorowej odpowiedzialności Francuzów: „Umieram niewinny wszystkich zbrodni, które mi zarzucano. Wybaczam sprawcom mej śmierci i proszę Boga, by krew, którą rozlejecie, nie spadła nigdy na Francję”. Głowę króla kat Sanson okazał ludowi.

Był poniedziałek, 21 stycznia 1793 r., urzędowy protokół podaje godzinę: 10.22.

Zwłoki przewieziono na ulicę Anjou-Saint-Honore, gdzie był cmentarz parafii Madeleine.  Akt pogrzebu, podpisany przez dwóch funkcjonariuszy władz paryskich oraz proboszcza i dwóch wikariuszy tej parafii, stwierdzał, że oddział pieszych żandarmów złożył na cmentarzu „trupa Ludwika Kapeta, który, jak stwierdziliśmy, miał wszystkie członki w całości, ale głowa była oddzielona od tułowia. Zauważyliśmy, że włosy z tyłu głowy zostały ostrzyżone i że trup był bez krawata, fraka i trzewików. Poza tym ubrany był w koszulę, pikowany kaftan w kształcie kamizelki, spodnie z szarego sukna i parę pończoch z szarego jedwabiu. Tak ubrany został złożony do trumny, którą spuszczono do fosy i natychmiast przykryto”.

 

Nienawiść zwana rewolucyjną sprawiedliwością

21 stycznia 1793 roku został zgilotynowany król Francji i Nawarry Ludwik XVI-potomek Królów Polskich .

Egzekucję poprzedził trwający niespełna miesiąc proces „obywatela Ludwika Kapeta” przed rewolucyjnym parlamentem. 

Nie chodziło zresztą w tym przypadku o osądzenie rzekomych win Ludwika XVI, ale o osądzenie w jego osobie monarchii jako takiej.

Postawienie władcy zaopatrzonego w sakrę (Boży Pomazaniec) przed „przedstawicielami narodu” miało w zamyśle organizatorów tego spektaklu skutecznie delegitymizować samą ideę monarchii.

Wątpliwości niektórych deputowanych co do uprawnień Konwentu osądzania władcy Francji, rozwiewał jeden z przywódców jakobinów, Saint-Juste:

„Nie można królować niewinnie, oszustwo kryjące się za tym jest nazbyt wyraźne. Wszyscy królowie są buntownikami i uzurpatorami”.

 17 stycznia 1793 roku większością jednego głosu (361 do 360) Ludwik XVI został skazany na karę śmierci za „zbrodnie przeciw narodowi”.

Do śmierci swojego królewskiego kuzyna przyłożył rękę również obywatel Filip Egalite – poprzednio książę Filip Orleański, wielki mistrz wolnomularskiego Wielkiego Wschodu, właściciel Palais Royal, gdzie w ostatnich latach przed 1789 rokiem systematycznie uprawiano rewolucyjną propagandę. Jako członek Konwentu głosował za śmiercią Ludwika XVI.

Parafrazując słowa masona  Churchilla, miał do wyboru śmierć albo hańbę.

Wybrał hańbę, a i śmierć go nie ominęła. Został zgilotynowany rok później.

Król Ludwik XVI umierał jak chrześcijański władca.

Rano, w dniu egzekucji król wysłuchał Mszy Świętej odprawionej w celi więzienia Temple przez jego spowiednika („niezaprzysiężonego” księdza Edgewortha de Firmont) i przyjął Komunię Świętą.

 Do końca towarzyszył mu spowiednik, który w momencie gdy Ludwik XVI wstępował na szafot, krzyknął: „Synu Świętego Ludwika, wstępuj do nieba!”.

Zamordowany władca w pozostawionym przez siebie testamencie pisał: „Powierzam moją duszę Bogu, memu Stwórcy (…).

Umieram w jedności z naszą Świętą matką, Kościołem Katolickim, Apostolskim i Rzymskim (…)

Z całego serca przebaczam tym, którzy uczynili się moimi nieprzyjaciółmi, chociaż nie dałem im ku temu żadnego powodu.

Modlę się do Boga, aby im przebaczył, modlę się też za tych, którzy powodowani fałszywą lub źle rozumianą gorliwością, uczynili mi wiele zła”.

Słowa przebaczenia Ludwik XVI wypowiadał również tuz przed egzekucją.

Nikt jednak poza najbliżej stojącymi ich nie usłyszał, bowiem przemówienie „krwawego tyrana”, zagłuszyły werble otaczających szafot oddziałów wojska.

Egzekucja Ludwika XVI nie zakończyła jednak dramatu rodziny królewskiej.

Rewolucyjna „sprawiedliwość” zamordowała w latach 1793-1794 królową Marię Antoninę oraz siostrę króla- Madame Elizabeth

8 czerwca  1795 roku w więzieniu Temple zmarł dziesięcioletni król i jedyny syn zgilotynowanego władcy – Ludwik XVII.

Należy zauważyć, że tym sądowym morderstwom towarzyszyło to, co współcześni kontynuatorzy „rewolucyjnej wrażliwości” nazywają „uderzeniem w podstawy godnościowe”.

Marię Antoninę podczas jej „procesu” przedstawiano jako rozpustnicę, niecofającą się przed żadną dewiacją (nie wyłączając kazirodztwa wobec swego syna).

Ten sam cel wobec króla-dziecka Ludwika XVII starano się osiągnąć za pomocą „republikańskiej edukacji”.

Preceptorem królewskiego syna został szewc Simon – reprezentujący „zdrowy rdzeń ludu francuskiego”, uczący Ludwika XVII nienawiści do swoich rodziców i jawnie demoralizujący młodego władcę.

Przemysł pogardy à la francais.

Monarchia miała zostać zamordowana i jednocześnie poniżona.

Miała zniknąć ze współczesności i historii Francji.

Temu celowi służyła przecież akcja bezczeszczenia grobów królewskich w Saint-Denis i zniszczenie Świętej Ampuły z krzyżmem koronacyjnym królów Francji.

Jak zawsze w przypadku rewolucji pogarda szła w parze z nienawiścią wobec zdanych na jej łaskę wrogów.

Nienawiść do Ludwika XVI wyrażała się w rewolucyjnej nowomowie, która przedstawiała go jako „krwawego tyrana”.

Jej przejawem były również systematycznie organizowane po 1793 roku obchody w dniu 21 stycznia egzekucji „króla krzywoprzysięzcy” jako ciągłego mobilizowania nienawiści „nowych Francuzów” do „zdradzieckiego Kapeta”.

A przecież ten sam władca zaraz na początku rewolucji, w październiku 1789 roku, po tym, gdy motłoch (na czele z paryskimi „pannami stojącymi”) przemocą sprowadził rodzinę królewską z Wersalu do Paryża, w jednym ze swoich listów stwierdzał: „Francuz nie jest zdolny do królobójstwa”

Read more: http://www.pch24.pl/g--kucharczyk--nienawisc-zwana-rewolucyjna-sprawiedliwoscia,11733,i.html#ixzz3ldqnF7G3

Krew Bourbonów czytaj 

Ludwik XVI dostał się pod "ochronę" rewolucyjnego Konwentu, czyli wraz z żoną Marią Antoniną, synem Delfinem, córką Marią Teresą i siostrą Elżbietą osadzony został w więzieniu Temple

.26 grudnia tegoż roku rozpoczął się jego proces.

Dzień wcześniej spisał swój testament, obawiając się śmierci w drodze do Konwentu. Dużo się modlił.

 

Sam proces przed rewolucyjnym parlamentem był jedną kpiną z sądu. "Nie chcemy bynajmniej sądzić króla - pragniemy go zabić" -

17 stycznia 1793 r.  przegłosowano karę śmierci. 

20 stycznia 1793 r do celi króla w Temple przybył irlandzki kapłan Edgeworth de Firmont, syn nawróconego na katolicyzm pastora. Po odbyciu spowiedzi król spotkał się z rodziną. Nazajutrz rano uczestniczył we Mszy św. odprawionej przez irlandzkiego księdza i przyjął Komunię Świętą. O godz. 9.00 w otoczeniu komisarzy Konwentu udał się na plac Rewolucji (dawny plac Ludwika XV, obecnie plac Zgody), przez całą drogę odmawiając z księdzem modlitwy. Wszystko odbywało się przy akompaniamencie bębnów.

Gdy wstępował na szafot, ks. de Firmont krzyknął: "Synu św. Ludwika, wstępuj do nieba!". Ostatnie słowa króla brzmiały: "Francuzi! Umieram niewinny zarzucanych mi zbrodni. Przebaczam moim nieprzyjaciołom. Modlę się do Boga z całego serca, aby im wybaczył, aby nie spadła na Francję krew, która będzie przelana. A ty, ludu nieszczęśliwy...".

Gdy chwilę później kat podniósł ociekającą krwią głowę króla, jak podało rewolucyjne pismo "Magicien Republicain", "Pewien obywatel wdrapał się na gilotynę i zanurzył całą swoją rękę we krwi Kapeta, której było pełno. Zbierał jej skrzepy, tak że miał ich pełną garść. A następnie trzykrotnie rzucał je na głowy stojących w pobliżu gapiów, którzy cisnęli się do szafotu, by otrzymać choćby kropelkę na czoło. 'Bracia! - wołał ów obywatel - grożono nam, że krew Ludwika Kapeta spadnie na nasze głowy. Dobrze więc. Niech spada! Ludwik Kapet tyle razy nurzał swoje ręce w naszej krwi! Republikanie! Krew króla przynosi szczęście!'".

W rzeczywistości krew przelana przez króla zapoczątkowała okres straszliwego terroru.

Jakie były losy królewskiej rodziny?

Praprawnukowie  Polskich Królów  Augusta II Sasa-Stanisława Leszczyńskiego i Katarzyny Opalińskiej -Królowej Eleonory 

Mały Ludwik XVII (1785-1795) trzymany był w Temple w całkowitej izolacji, odmówiono mu widywania matki i ciotki, wychodzenia z celi na spacery, otwierania okna. W zamian za to poddano go rewolucyjnej indoktrynacji, którą realizował szewc Simon. Próbował on wpoić królowi dziecku nienawiść do rodziców i nakłaniał go do wyparcia się wiary. Po dwóch latach życia w takich warunkach Ludwik XVII umarł 8 czerwca 1795 roku.

Siostry ani ciotki nie dopuszczono do identyfikacji ciała. 

Maria Antonina  urodzona 2 listopada 1755 we Wiedniu żona Ludwika XVI, była córką cesarza Austrii Franciszka I i Marii Teresy. Początkowo trzpiotowata (wydana za mąż w 16. roku życia), wraz z macierzyństwem dojrzała. 

Podobnie jak Ludwik XVI, Maria Antonina też miała swój "proces", prawną tragifarsę.

Oskarżycielem był Antoine Quentin Fouquier-Tinville, o którym w 1917 r. powiedział Lenin, tworząc bolszewicką tajną policję, poprzedniczkę KGB: "Skąd mamy wziąć naszego Fouquier-Tinville'a?".

Aby pozostawić królową w pamięci ludu w niesławie, zadbano o odpowiednich "świadków", którzy przedstawili ją jako rozpustnicę, utracjuszkę, zdrajczynię.

 

Na podstawie sfingowanych dowodów i sfabrykowanych dla potrzeb rewolucji zeznań Maria Antonina została skazana na karę śmierci podczas dyktatury jakobinów.

Egzekucję wykonano 16 października 1793 roku.

maja 1794 r. została stracona siostra Ludwika XVI, Madame Elisabeth

 

Twórcy państwa amerykańskiego, organizatorzy Rewolucji Francuskie,twórcy konstytucji 3 Maja , kadra oficerska Legionów Dąbrowskiego ,Legiony Piłsudskiego…
pierwszych szesnastu żołnierzy Polski Podziemnej 27 września 1939 roku

Masoneria https://aszera.wordpress.com/tag/droit-humain/

Wanda Dynowska z loży Droit Humain,w dwudziestoleciu międzywojennym zakładając z biskupem teozofów Michałem Tokarzewskim  Loże Masońskie w Polsce rozsławiła wawelski kamień

W sierpniu 1960 przyjął Dynowską na audiencji biskup Karol Wojtyła, któr

Ponowna audiencja miała miejsce w listopadzie 1969

17  stycznia 2011  Wawel odznaczenia wrogów Polski przez Bronisława Komorowskiego  patrz 

17 stycznia prezydent odznaczy na Wawelu ludzi kultury

17 stycznia 2011 r. na Wawelu prezydent Bronisław Maria Komorowski odznaczył Wisławę Szymborską Orderem Orła Białego-znana z zabić Księży Kurii Krakowskiej  ,

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack