A Free Template From Joomlashack

A Free Template From Joomlashack

Drodzy Państwo

Niniejsza strona jest kontynuacją mojej wcześniejszej witryny:

http://hamburgpol.w.interia.pl/

stworzonej 13 sierpnia 2004 roku dzięki pomocy ś.p. Ryszarda,  członka założyciela NSZZ "Solidarność", wspaniałego patrioty i ofiarnego przyjaciela.

 

 

 

KSIĄŻKI ON-LINE

 

Uwaga
- nowa książka na witrynie:

Jean-Baptiste Bouchaud

MIŁOŚĆ ZA MIŁOŚĆ

Życie zakonne św. Rafała Kalinowskiego

Zapraszam do lektury

 

 

Książka "Dogmat Świętych Obcowanie" do której tekst zebrał i opracował w 1980 roku mói Tata
ś.p. Bernard Paweł Jan Tuszyński

 

Herman Cohen - Augustyn-Maria od Najsw. Sakramentu

 

Życie ojca Hermana
- Augustyna-Marii
od Najśw. Sakramentu

Książka wydana przez Siostry Miłosierdzia z Łagiewnik 1898 r

"Źródłem, z którego wypłynęły potoki miłości, siłą, która sprowadziła wylew dotąd nieznanej radości - była wiara święta. Nie ma jej ani w judaizmie, ani w schizmie, lecz tylko w jednym prawdziwym Kościele Katolickimi, W tym Kościele jedynie każdy z obu  naszych nawróconych  źródło wody żywej dla duszy swojej, spragnionej prawdy, mogli znaleźć.
Oby  życiem O. Hermana Cohena  i siostry Natalii Naryszkin, zostający poza obrębem Kościoła zostali oświeceni , że tylko w Kościele św. katolickim - wiara żywot wieczny daje."

Fragment listu Św. Rafała Kalinowskiego do tłumaczki w Łagiewnikach,
11 września 1898 r.

TEKSTY

 

Ks. prof. Franciszek Cegiełka

Nasz święty Rafał Kalinowski

 

 

 

Cudowny obraz, który Św. Faustyna nazwała "Król Miłosierdzia", namalował według słów s. Faustyny Eugeniusz Kazimierowski

W kulcie Miłosierdzia Bożego obraz Króla Miłosierdzia odgrywa pierwszorzędną rolę. Dlatego s. Faustyna przywiązywała do jego poprawności wielką wagę. W obrazie tym odróżniała ona cechy istotne i polecała czuwać, by one były zachowane.

"W dniu 23.09.2005 roku Litwini podstępnie zabrali z polskiego kościoła św. Ducha w Wilnie obraz Jezu Ufam Tobie i to mimo tego że kardynał Baczkis (prymas Litwy) publicznie ogłosił że obraz nie będzie zabrany po kryjomu. Obraz został przeniesiony do pobliskiego kościoła św. Trójcy a w zasadzie kaplicy. Kościół ten przez scianę sąsiaduje z głośnym nocnym klubem Oryginal obrazu Jezu Ufam Tobie w czasach sowieckich zostal przechowany przez wileńskich Polaków i od 20 lat znajdował się w Kościele św. Ducha."

Żródło cytatu

Stronę ogląda

 

• Initium sapientiae timor Domini  - Początkiem mądrości - bojaźń Pańska
(Psalm 111,10)

• Za wielu milczy!
Milczący obserwatorzy, nie zajmujący konkretnego stanowiska - bez odwagi pouczenia - są przed Bogiem współwinni w nieszczęściu Kościola 
Św. Hildegard
von Bingen (1098-1179)

• Największym wrogiem chrześcijaństwa są sami chrześcijanie,
jeśli są tchórzliwi i wygodni.  
Ks. abp prof. dr hab.
Stanisław Wielgus

 

 

 

 

Św. Michał Archanioł

 

 

 

 

Wy Polacy,
przez niniejszy ucisk oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim.

Cześć Maryi i Świętego Sakramentu zakwitnie w całym narodzie polskim.

Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu
WIELKIEGO PAPIEŻA.

Bóg żąda od was walki w duchu Chrystusowym, i w duchu Jego Świętych.

Bł. ks. Bronisław Markiewicz
"Bój bezkrwawy", 1908

 

 

 

Św. Ekspedyt

 

Nowenna
do św. Expedyta

 

Cud Siostry Faustyny –15 sierpnia 1945 r uzdrowienie Barbary Kloss

Cud Siostry Faustyny –15 sierpnia 1945 r uzdrowienie Barbary Kloss

zdjęcie

W służbie Maryi Królowej Polski -Barbara Kloss

Kim była Barbara Kloss?

Hanna Barbara Otylia Kloss urodziła się 23 czerwca 1902 roku w Brzezinach koło Łodzi.

Ojciec jej, Wacław, był najpierw założycielem i rektorem Szkoły Realnej w Łodzi, a potem dyrektorem Gimnazjum Władysława IV w Warszawie. Matka – Helena Emma z domu Golc, była również bardzo wykształconą osobą.

Barbara pragnęła iść w ślady swego ojca i zajmować się pracą pedagogiczną. Była bardzo zdolną uczennicą. Potrafiła w ciągu jednego roku przerobić program dwóch klas gimnazjum. Ukończyła filologię na Uniwersytecie Warszawskim, zdobyła dyplom w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego, była zaawansowaną studentką Konserwatorium Muzycznego i rozpoczęła pracę w prywatnym Gimnazjum Heleny Rzeszotarskiej w Warszawie. Jednak w 26. roku życia zachorowała na gruźlicę kości, która przykuła ją do łóżka na 17 lat. Przeszła nieudaną operację i liczne zabiegi, które przyniosły jej jeszcze więcej cierpienia. Przyjaciele odprawiali różne nowenny o jej uzdrowienie. Pewnej nocy sekretarz Wacława Klossa Antoni Panufnik miał widzenie (pół we śnie, pół na jawie). Wydawało mu się, że wszedł do pokoju, gdzie leżała Barbara, a ona na jego widok usiadła na łóżku (czego nie robiła od kilku lat) i powiedziała: „Panie Antoni kochany, ja już siedzę”. A on się odezwał: „Niech będzie uwielbione Miłosierdzie Boże”. Wtedy Barbara wstała, podeszła do niego i rzekła: „Panie Antoni, ja już chodzę”. Za chwilę uklękli razem na środku pokoju i powiedzieli: „Niech będzie uwielbione Miłosierdzie Boże”. Dopiero w tym momencie pan Panufnik zobaczył s. Faustynę, która na niego długo i przenikliwie patrzyła. Ustalono, wspólnie ze spowiednikiem i przyjaciółmi, że będą modlić się o cud uzdrowienia Barbary za przyczyną s. Faustyny dla uwielbienia Miłosierdzia Bożego i o ustanowienie Święta Miłosierdzia Bożego. A jeśli Bóg okaże, że Jego wola jest inna, to Barbara ofiaruje cierpienia w tej intencji. Zaczęto odprawiać nowennę za nowenną w sposób ciągły. Tymczasem stan chorej się pogarszał. Doszło do gruźliczego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i agonii. Cierpienia Barbary były tak straszne, że lekarz nakłaniał jej matkę do dokonania eutanazji. Ta jednak stanowczo się sprzeciwiła. Ku zdumieniu lekarza umierająca wyzdrowiała z zapalenia opon mózgowych. Jednak w dalszym ciągu nie mogła chodzić. W takim stanie przeżyła z matką piekło Powstania Warszawskiego (ojciec umarł wcześniej). Uważała, że był to następny cud.

15 sierpnia 1945 roku 43 letnia Barbara poczuła wewnętrzny nakaz: „Teraz wstań!”.

Bez żadnej trudności wstała i poszła do kościoła, aby podziękować za całkowite cudowne uzdrowienie.

15 sierpnia 1945 więzień Dachau 45 letni Ks Bp Edmund Nowicki został mianowany administratorem kamieńskim, lubuskim i prałatury pilskiej.Dowiedział się o tym ks. Michał Sopoćko. Przyjechał do Barbary i kazał jej złożyć świadectwo na piśmie do kurii na ręce kardynała Augusta Hlonda. Barbara Kloss zrobiła to wobec jego sekretarza ks. Baraniaka, dołączając dokumentację lekarską.

Posłańcy Maryi - Barbara Kloss po wojnie w warunkach systemu komunistycznego nie chciała powracać do zawodu nauczycielki polonistki w szkole państwowej. Ukończyła więc Prymasowski Kurs Katechetyczny i została katechetką.

Jesienią 1948 roku Opatrzność Boża zetknęła Barbarę z Anatolem Kaszczukiem, posłańcem Legionu Maryi z Irlandii do Polski.

Anatol Kaszczuk 

W czasie organizowania Legionu w Lublinie doradzono Anatolowi: „Sprawa ta wymaga wielkiej modlitwy i wielkiego cierpienia, damy ci adres duszy wybranej w Warszawie, powiedz jej o Legionie”. Od tej pory Barbara Kloss stała się duchową opiekunką dzieł prowadzonych przez Anatola Kaszczuka. W 1950 roku poznała ks. Stanisława Proszaka, który przyjechał do Warszawy w poszukiwaniu katechetów. Był to wybitny kapłan, kierownik charyzmatyków i egzorcysta. Gdy dowiedział się o cudownym uzdrowieniu Barbary i zorientował się, że jest to dusza mistyczna, nakłonił ją, aby przyjechała do pracy w kilku szkołach położonych w jego parafii w Białym Kościele. Po likwidacji Legionu Maryi dołączył do nich Anatol Kaszczuk, który podjął tam pracę katechety i kościelnego. Te trzy osoby, zjednoczone pragnieniem służenia Matce Bożej w duchu świętego niewolnictwa, tworzyły (jak się same wyrażały) „jeden dzwon o trzech sercach”: ks. Stanisław Proszak – kapłan, Anatol Kaszczuk – apostoł świecki, i Barbara – dusza ofiarna. Pierwsze soboty Podczas pierwszego spotkania z Anatolem Barbara dowiedziała się od niego o nabożeństwie pięciu pierwszych sobót miesiąca. Od tej pory zaczęła je wiernie praktykować. Wtedy otrzymała kolejne posłannictwo. Najświętsza Panna spełniła w zadziwiający sposób obietnicę swojej obecności podczas piętnastominutowego rozmyślania pierwszosobotniego, przekazując za pośrednictwem wybranego i oczyszczonego przez cierpienie narzędzia myśli do medytacji. Barbara słyszała wewnętrzny głos i zapisywała. Potem zawsze dawała do sprawdzenia swoim spowiednikom, a w ostatnich latach ks. bp. Zbigniewowi Kraszewskiemu, który odwiedzał ją i udzielał sakramentów. Cechowała ją bojaźń Boża, aby w tych sprawach nie ulec złudzeniu. Stany mistyczne Barbary były otoczone tajemnicą, nie wiedzieli o tym nawet najbliżsi. Jej największy przyjaciel Anatol Kaszczuk zebrał 313 rozmyślań i postarał się, aby były wydrukowane. Pierwszy tomik (111 rozmyślań) został wydany w 1971 roku przez Księży Marianów w Londynie. Na następne 105 rozmyślań imprimatur wydała kuria warszawska w 1975 roku. W 1999 r. Wydawnictwo „Michalineum” wydrukowało w dwóch tomach wszystkie „Myśli różańcowe”.Niezwykły świadek Anatol Kaszczuk, który mieszkał z Barbarą Kloss przez ostatnie 30 lat jej życia w Szymonowie w pobliżu Ostródy, tak się wyraził o tych rozmyślaniach:Stolica Mądrości chciała mądrość różańcową wylać na Polskę, a przez Polskę na cały świat”.Barbara Kloss nigdy już nie chorowała na gruźlicę kości, ale przyjmowała jeszcze większe krzyże w różnych intencjach Kościoła i Papieża. Były to niezliczone ciężkie choroby, prześladowania, oszczerstwa… Ostatnie 5 lat chorowała na gościec zniekształcający i była znowu unieruchomiona. Zmarła 15 stycznia 1981 r. i została pochowana na cmentarzu w Miłomłynie niedaleko Morąga.

Kilka krótkich myśli danych nam przez Matkę Bożą za pośrednictwem Barbary Kloss.

Jestem cała w Różańcu, tam Mnie szukajcie, tam Mnie znajdziecie”.

„Różaniec ma odrodzić świat. Różaniec ma połączyć otwartą ziemię z niebem i mieszkańców ziemi między sobą – jak wielkim ogniwem. Różaniec tam, gdzie jest odmawiany, przyciąga specjalną opiekę i szybką pomoc tych, co są w niebie.

Z największą radością w połączeniu z tym, który przyniósł Maryi pierwsze AVE – powtarzają oni Ave, Ave, Ave Maryja.

A teraz wolno przejdźcie w myśli wszystkie tajemnice od Mego FIAT radosnego, poprzez FIAT najboleśniejsze, aż do najpokorniejszego, w chwalebnych tajemnicach, których koroną jest Moje ustawiczne Magnificat. To Mój testament dla was! Ale testament żywy, bom Ja w tych tajemnicach żywa i obecna. Patrzę, jak wy to przyjmujecie, jak postępujecie i ile w każdym dziecku jest Mnie, Mej spuścizny”. „Różaniec jest hasłem do boju z zapewnionym zwycięstwem”.

„Różaniec dlatego jest z takimi oporami przyjmowany, że jest taki prosty. Dlatego często nim gardzą lub podnoszą mnóstwo zastrzeżeń. Różaniec ma być ustawicznie odmawiany, bo w tym jest ustawiczne praktykowanie Dzieła Odkupienia zawartego w mocy danej tajemnicy”.

4 września 2005 ( niedziela), w godzinie Apelu Jasnogórskiego, narodził się dla Nieba 93 letni Anatol Kaszczuk, senior Legionu Maryi* Urodził się 4 marca 1912 r., jak mawiał, "jeszcze przed Fatimą", której później bez reszty poświęcił swe długie życie. Wychował się w Nowo-Święcianach, w miasteczku oddalonym 80 km od Wilna. Kiedy wybuchła II wojna światowa miał 27 lat. Jako oficer rezerwy artylerii trafił do obozu zagłady w Kozielsku. Był jednym z nielicznych cudem ocalonych. Paradoksalnie uratowało go odważne wyznawanie wiary, które zaimponowało szefowi obozu. Anatol Kaszczuk nie krył pobożności, został więc zauważony i wezwany na rozmowę. Stawką było życie. Nie tylko nie zaprzeczył, ale nawet próbował przekonać rozmówcę. To tak zaimponowało sowieckiemu oficerowi, że udzielił mu pomocy. Kiedy znalazł się na wolności, złożył ślubowanie, że odnajdzie na mapie świata miejsce najdalsze od koszmaru Kozielska i tam zamieszka. Ale Matka Boża - mówił z uśmiechem - kazała mu wrócić bardzo blisko: do Lublina. Potem losy rzuciły go do Kanady, gdzie w 1944 r. uczył się pilotażu. Miał zostać pilotem wojennym. To właśnie tam wpadła mu do ręki książka o objawieniach fatimskich, która zmieniła na zawsze jego życie. Anatol zaczął codziennie odmawiać cały Różaniec, czemu pozostał wierny do śmierci. W grudniu 1945 r. po raz pierwszy zetknął się z nabożeństwem pierwszych sobót. Zafascynowała go obietnica, że Matka Boża pozwala uczestniczyć w Jej własnym rozmyślaniu nad tajemnicami Jezusa. Odkrył piękno tego nabożeństwa i stał się jego wielkim apostołem. Pozostał mu wierny do swej ostatniej pierwszej soboty. Wykorzystywał każdą okazję, by o nim mówić i do niego zachęcać.We wrześniu 1945 r. poświęcił się w niewolę miłości Najświętszej Maryi Pannie według rad św. Ludwika Marii Grigniona de Montforta, a po zakończeniu wojny postanowił zostać zakonnikiem. 6 września 1946 r. w Irlandii wstąpił do dominikanów. Wkrótce jednak mistrz nowicjatu poradził mu, by opuścił zakon św. Dominika, bo wymaga tego jego szczególne powołanie: "Twoją przełożoną musi być tylko Matka Najświętsza" - usłyszał.W maju 1947 r. rozpoczęła się jego przygoda z Legionem Maryi. Osobiście poznał Franka Duffa. Współpracowali do 1948 r. Na jego polecenie powrócił do Polski, by założyć Legion Maryi w naszej Ojczyźnie. Z zadania tego wywiązał się znakomicie. Zamieszkał w Lublinie, gdzie poznał mistyczkę Barbarę Kloss. Była ona jego duchowym przewodnikiem od lutego 1949 r. do 15 stycznia 1981 r. Od maja 1979 r. Anatol Kaszczuk organizował kongresy różańcowe. Towarzyszyły one wszystkim pielgrzymkom Ojca Świętego, przygotowywały jego podróże do Polski. Sam Anatol również wiele podróżował. Jego podróże sięgały aż do Filipin. Wszędzie składał świadectwo o mocy Różańca, znaczeniu nabożeństwa pierwszych sobót i o konieczności zawierzenia się Matce Najświętszej. Jego umiłowanym miejscem był Gietrzwałd. Po wyprowadzeniu się z Lublina zamieszkał w niedalekich Małdytach, by zawsze być blisko sanktuarium swej Różańcowej Pani.Miał swój udział nawet w tym, że w Polsce, w gminie Domacyno, stanęła figura Matki Bożej z Amsterdamu przywieziona z Filipin, w październiku 1995 roku (zob. Vox Domini nr 83, str. 5: "Figura Pani Wszystkich Narodów w Polsce".W latach osiemdziesiątych włączył się czynnie z całym tak dla niego charakterystycznym poświęceniem, gdy chodziło o sprawy Matki Bożej, w propagowanie Kapłańskiego Ruchu Maryjnego na terenie Polski. Wspomagał wydanie pierwszych tłumaczeń pism księdza Gobbiego, rozsyłał je każdemu, kto o to prosił. Uczestniczył, kiedy tylko czas i zdrowie mu na to pozwalały, w wakacyjnych rekolekcjach dla kapłanów i świeckich odpowiedzialnych za Kapłański Ruch Maryjny w poszczególnych krajach, które odbywają się co roku we Włoszech.

Reprezentował Polskę.

Myśli różańcowe były dyktowane przez Królową Różańca św., Najświętszą Pannę Maryję Pani Barbarze Kloss w pierwsze soboty miesiąca przez okres trzydziestu lat. patrz

************************************************

MODLITWA ANIELSKA O OTWARCIE UPUSTÓW ŁASK NIEPOKALANEGO SERCA MARYI

Matko Łaski Bożej, Matko Miłosierdzia, Matko nad dziećmi swymi płacząca! W Twoim Sercu Niepokalanym Pan złożył wszystkie łaski nam potrzebne. Wylej je, prosimy pokornie, na grzeszników,na tych, którzy o nie proszą i którzy ich przyjąć nie chcą – ale przyjmą,na więźniów i prześladowanych, którzy mogą ulec pokusie rozpaczy,na bezsilnych i nieświadomych, którym grozi zwątpienie,na bojaźliwych i małego serca, którym grozi odstępstwo,na pysznych i zaślepionych, którym grozi błądzenie i wodzenie innych na manowce,na cierpiących i udręczonych, którzy nie wiedzą, gdzie szukać ulgi i ratunku,na żarliwych, wiernych i miłujących Cię, którym grozi niebezpieczeństwo,na oderwanych od Boga przemocą wskutek zgorszenia, którzy nieświadomi swego dziecięctwa Bożego nie tęsknią za Tobą,na uwikłanych w błędach herezji, a pełnych dobrej woli, którym nie ma kto wskazać drogi, na tych, co zginąć mają, a nie wiedzą godziny i chwili,na tych, którzy się wszystkiego spodziewają od Ciebie i przez Ciebie, bo są z Tobą związani sercem w niewolnictwie miłości,i na tych, którzy gorejąc w płomieniach oczyszczającej miłości, tęsknią za Tobą, za chwilą, której pewność już mają, na ten naród nasz, którego Królową byłaś, jesteś i będziesz, Królowo Polski,i na te narody, które Ciebie sercem najlepszych synów i córek zawsze miłowały i wielbiły,i na te narody, które się Matki własnej zaparły, i na te biedne ludy, które nie wiedzą, żeś Ty też ich Matką,i na Papieża i wszystkie rodziny zakonne i wszystkich, którzy otrzymali sakrament kapłaństwa i którzy życie swe oddali Bogu na służbę. Och, Pani! Na tych racz wylewać najhojniej Swe łaski, bo oni byli i teraz są najstraszniej przez wroga znienawidzeni, dręczeni i do zguby przeprowadzeni.Maryjo, ustawicznie Cię o to błagamy, niech każde uderzenie naszych serc puka do Twego Złotego Serca, otwierając Je do upustu tych łask dla wszystkich, wszystkich! Przez miłość i upodobanie całej Trójcy Przenajświętszej, przez miłość Boskiego Serca Twego Syna, przez miłość i uwielbienie wszystkich Aniołów, przez miłość wszystkich tych serc ludzkich, które były, już są i jeszcze będą zdobyczą miłości Twego Niepokalanego Serca Macierzyńskiego – błagamy Cię, wysłuchaj nas, zawsze wysłuchaj nas, bo my ufamy – ufamy tak, że nasza ufność nie może być zawiedziona. Więc serca nasze w spokoju i miłości pragną Ci – o Pani Przedziwna – każdym uderzeniem śpiewać Magnificat wdzięczności teraz i na wieki. Amen.

modlitwa  Barbary Kloss 

Wszyscy rodacy, którzy w stanie łaski przelaliście krew za Ojczyznę i wiarę w walce z poganami i wrogami Krzyża, módlcie się za nami.Wszyscy w chwale niebieskiej rodacy i rodaczki, którzy modłami, łzami, cierpieniem, pracą i ofiarą chcieliście Królestwo Boże wybłagać dla Ojczyzny i świata całego, módlcie się za nami, módlcie się za Ojca Świętego.

 

 

9 kwietnia 1964 r Ks Michał Sopocko w liscie do Bernarda Tuszyńskiego ( mojego taty pisze )Przeżycia s. Faustyny były dla mnie tylko okazją, a nie źródłem, przyczyną do szerzenia kultu Boga W Miłosierdziu.napisałem czterotomową pracę ,,Miłosierdzie Boga w dziełach Jego,, z których pierwszy tom wyszedł w Londynie 1959r. przetłumaczony na język angielski (drugi i trzeci tom zostały wydane w Paryżu 1960,1962), a czwarty tom wyjdzie może w r.b. Nadto streszczenie tych tomów napisałem po łacinie i obecnie po wydaniu w Paryżu będzie ono w tym miesiącu Papieżowi i wszystkim Biskupom na świecie wraz z osobnym listem przedłożone.To nie ma nic wspólnego ze sprawą s. Faustyny, której proces informacyjny winien się rozpocząć w Krakowie i o co mają się ubiegać ss. Matki Boskiej Miłosierdzia u Arcybiskupa Krakowskiego.W tej sprawie w roku 1948 złożyliśmy podanie (ja i Przeł. Generalna ss. M.B.M.) do św. p. Kard. Sapiehy, ale siostry je potem wycofały (bez porozumienia się ze mną) i mianowały same Postulatora w tej sprawie nie jakiego Ks. Suwały (pallotyna) w Rzymie, który doprowadził sprawę do znanego wyniku. O jednym cudownym uzdrowieniu (p. Barbary Klosówny) w r.1944 słyszałem i zbierałem odpowiednie świadectwa Lekarskie, które posiada sama uzdrowiona /Szymanowo 11, p. Mołduty pow. Morąg woj. olsztyńskie.A opisy są u sióstr w Łagiewnikach, ale muszą one protokolarnią być potwierdzone przez Trybunał Kościelny, czego dotychczas mimo mojej prośby nie uczyniono.Rocznica uzdrowienia Barbary Kloss-Dnia 15 sierpnia 1946 w Gorzowie Wlkp. administrator apostolski  od 15 sierpnia 1945 r ks. Edmund Nowicki oddawał w opiekę Matce Bożej  Królowej Polski w obrazie rokitniańskim całą Administrację Apostolską Kamieńską, Lubuską i Prałaturę Pilską.

W „Akcie poświęcenia” wierni powoli powtarzali za ks. Administratorem: (…)

Pani i Królowo nasza!

Pod Twoją obronę uciekamy się. Macierzyńską opieką otocz rodzinę polską i strzeż jej świętości. (…) Narodowi polskiemu uproś stałość w wierze i bratniej miłości.Daj tej polskiej ziemi, przesiąkniętej krwią i łzami, spokojny i chwalebny byt w prawdzie sprawiedliwości i wolności. Rzeczypospolitej Polskiej bądź Królową i Panią, natchnieniem i Patronką (…).

Bp Edmund Nowicki (ur. 13 września 1900 w Trzemesznie, zm. 10 marca 1971 w Warszawie) administrator apostolski w Gorzowie Wielkopolskim od 15 sierpnia 1945–1951, biskup koadiutor diecezji gdańskiej w latach 1951–1964, biskup diecezjalny gdański w latach 1964–1971. Święcenia kapłańskie otrzymał w katedrze gnieźnieńskiej 15 marca 1924 . Jego pierwszą placówką duszpasterską była parafia przy kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poznaniu, w której pracował od 1 kwietnia 1924 do 30 czerwca 1927. W 1927 został wysłany na studia prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Ukończył je w 1929, w latach 1929–1930 odbył aplikanturę w Kongregacji Soboru ds. Duchowieństwa i Trybunale Świętej Roty Rzymskiej.Po powrocie do Polski, od 1 lipca 1930 zajmował stanowiska notariusza, referenta kurii arcybiskupiej, adwokata, a następnie wiceoficjała Metropolitarnego Sądu Duchownego w Poznaniu. 3 października 1939 został aresztowany i osadzony w więzieniu w Poznaniu, 9 listopada 1939 internowano go klasztoru Bernardynów w Kazimierzu Biskupim. 4 maja 1940 został więźniem obozu w Dachau. W sierpniu przeniesiono go do Gusen 8 grudnia 1940 ponownie stał się więźniem Dachau. W lutym 1941 został zwolniony z obozu pod warunkiem porzucenia kapłaństwa. Warunku nie dopełnił. Po zakończeniu wojny w 1945 wrócił do pracy w kurii poznańskiej, gdzie oficjalnie zajmował stanowisko kanclerza. 15 sierpnia 1945 Edmund Nowicki został mianowany administratorem kamieńskim, lubuskim i prałatury pilskiej.Erygował wiele parafii, nadzorował odbudowę zniszczonych kościołów. W 1946 powołał Niższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wielkopolskim oraz Konwikt Biskupi we Wschowie. Z jego inicjatywy w 1947 powstało Niższe Seminarium Duchowne w Słupsku oraz Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wielkopolskim. 26 stycznia 1951 musiał opuścić administrację gorzowską. Powrócił do Poznania. 24 kwietnia 1951 został mianowany biskupem koadiutorem sedi datus w Gdańsku . Sakrę biskupią przyjął 26 września 1954 w Poznaniu .8 grudnia 1956 przejął diecezję gdańską jako biskup koadiutor będącego na emigracji niemieckiego biskupa Karola Marii Spletta. Ingres do katedry w Oliwie odbył się 25 grudnia 1956.Po śmierci bpa Spletta bullą z 7 marca 1964 został mianowany biskupem diecezjalnym diecezji gdańskiej.Biskup Nowicki był twórcą struktur diecezjalnych, najważniejszych instytucji diecezji gdańskiej. 27 października 1957 erygował Biskupie Seminarium Duchowne w Gdańsku Oliwie.Zmarł 10 marca 1971 w szpitalu na ul. Płockiej w Warszawie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack