A Free Template From Joomlashack

A Free Template From Joomlashack

Drodzy Państwo

Niniejsza strona jest kontynuacją mojej wcześniejszej witryny:

http://hamburgpol.w.interia.pl/

stworzonej 13 sierpnia 2004 roku dzięki pomocy ś.p. Ryszarda,  członka założyciela NSZZ "Solidarność", wspaniałego patrioty i ofiarnego przyjaciela.

 

 

 

KSIĄŻKI ON-LINE

 

Uwaga
- nowa książka na witrynie:

Jean-Baptiste Bouchaud

MIŁOŚĆ ZA MIŁOŚĆ

Życie zakonne św. Rafała Kalinowskiego

Zapraszam do lektury

 

 

Książka "Dogmat Świętych Obcowanie" do której tekst zebrał i opracował w 1980 roku mói Tata
ś.p. Bernard Paweł Jan Tuszyński

 

Herman Cohen - Augustyn-Maria od Najsw. Sakramentu

 

Życie ojca Hermana
- Augustyna-Marii
od Najśw. Sakramentu

Książka wydana przez Siostry Miłosierdzia z Łagiewnik 1898 r

"Źródłem, z którego wypłynęły potoki miłości, siłą, która sprowadziła wylew dotąd nieznanej radości - była wiara święta. Nie ma jej ani w judaizmie, ani w schizmie, lecz tylko w jednym prawdziwym Kościele Katolickimi, W tym Kościele jedynie każdy z obu  naszych nawróconych  źródło wody żywej dla duszy swojej, spragnionej prawdy, mogli znaleźć.
Oby  życiem O. Hermana Cohena  i siostry Natalii Naryszkin, zostający poza obrębem Kościoła zostali oświeceni , że tylko w Kościele św. katolickim - wiara żywot wieczny daje."

Fragment listu Św. Rafała Kalinowskiego do tłumaczki w Łagiewnikach,
11 września 1898 r.

TEKSTY

 

Ks. prof. Franciszek Cegiełka

Nasz święty Rafał Kalinowski

 

 

 

Cudowny obraz, który Św. Faustyna nazwała "Król Miłosierdzia", namalował według słów s. Faustyny Eugeniusz Kazimierowski

W kulcie Miłosierdzia Bożego obraz Króla Miłosierdzia odgrywa pierwszorzędną rolę. Dlatego s. Faustyna przywiązywała do jego poprawności wielką wagę. W obrazie tym odróżniała ona cechy istotne i polecała czuwać, by one były zachowane.

"W dniu 23.09.2005 roku Litwini podstępnie zabrali z polskiego kościoła św. Ducha w Wilnie obraz Jezu Ufam Tobie i to mimo tego że kardynał Baczkis (prymas Litwy) publicznie ogłosił że obraz nie będzie zabrany po kryjomu. Obraz został przeniesiony do pobliskiego kościoła św. Trójcy a w zasadzie kaplicy. Kościół ten przez scianę sąsiaduje z głośnym nocnym klubem Oryginal obrazu Jezu Ufam Tobie w czasach sowieckich zostal przechowany przez wileńskich Polaków i od 20 lat znajdował się w Kościele św. Ducha."

Żródło cytatu

Stronę ogląda

 

• Initium sapientiae timor Domini  - Początkiem mądrości - bojaźń Pańska
(Psalm 111,10)

• Za wielu milczy!
Milczący obserwatorzy, nie zajmujący konkretnego stanowiska - bez odwagi pouczenia - są przed Bogiem współwinni w nieszczęściu Kościola 
Św. Hildegard
von Bingen (1098-1179)

• Największym wrogiem chrześcijaństwa są sami chrześcijanie,
jeśli są tchórzliwi i wygodni.  
Ks. abp prof. dr hab.
Stanisław Wielgus

 

 

 

 

Św. Michał Archanioł

 

 

 

 

Wy Polacy,
przez niniejszy ucisk oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim.

Cześć Maryi i Świętego Sakramentu zakwitnie w całym narodzie polskim.

Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu
WIELKIEGO PAPIEŻA.

Bóg żąda od was walki w duchu Chrystusowym, i w duchu Jego Świętych.

Bł. ks. Bronisław Markiewicz
"Bój bezkrwawy", 1908

 

 

 

Św. Ekspedyt

 

Nowenna
do św. Expedyta

 

13 grudnia 1970 ( Niedziela ) Gdynia-Gdańsk Stan Wojenny początek kariery Wałęsy i Jaruzelskiego

 

Grudzień 1970

Masakra Grudnia ‘70 to zbrodnia przeciwko Narodowi Polskiemu 

Stanisław Kociołek stanie przed sądem za masakrę robotników na Wybrzeżu - niezalezna.pl

Rok 2011 Lech Wałęsa wita się z  Stanisławem Kociołkiem..... początek ich

wspólnej akcji 13 grudnia 1980 

Zbrodniarze bez kary - 20 lat procesu winnych za Grudzień '70 - niezalezna.pl

Wałęsa broni Kociołka?Stanisław Kociołek

(ur. 3 maja 1933 w Warszawie, zm. 1 października 2015)

ambasador PRL w Belgii, Luksemburgu, Tunezji i Związku Radzieckim.

Zażyłość Wałęsy z Kociołkiem  w 2011 r - była  prawdziwa 

15 lutego 2013 r z  procesu wyłączani byli kolejni z dwunastki oskarżonych,

w tym ówczesny minister obrony narodowej Wojciech Jaruzelski.

Dziś osądzonych może być już tylko trzech –

ówczesny wicepremier Stanisław Kociołek oraz dowódcy Bolesław Fałdasz i Mirosław Wiekiera. 
Sprawcy zbrodni na Wybrzeżu mieli pełną świadomość łamania prawa przy użyciu siły wobec robotników.

do protestujących wystrzelono 100 tys. kul ostrej amunicji.
rozlew krwi w kraju został sprowokowany przez komunistów

w celu żądanej przez Sowietów zmiany władzy w Polsce

- odsunięcia Władysława Gomułki i zastąpienia go Edwardem Gierkiem.

Rozkaz MON z datą 8 grudnia 1970 r.

stworzono w latach 90. gdy generał już siedział na ławie oskarżonych 

Patrz proces 15 lutego 2013 

2 października 2015 r. w wieku 82 lat. zmarł Stanisław Kociołek,

odpowiedzialny za wydarzenia z grudnia 1970 r na Wybrzeżu

„Kat Trójmiasta”, był komunistycznym działaczem,

ambasadorem PRL w Belgii, Luksemburgu, Tunezji i Związku Radzieckim.

 wydał zgodę na strzelanie do robotników.

 W roku 2013 został  uniewinniony
 

w Balladzie o Janku Wiśniewskim:
...Jeden raniony, drugi zabity,
Krwi się zachciało słupskim bandytom.
To Partia strzela do robotników.
Janek Wiśniewski padł.
Krwawy Kociołek to kat Trójmiasta,
Przez niego giną dzieci, niewiasty,
Poczekaj draniu - my cię dostaniem!
Janek Wiśniewski padł...

13 grudnia 1970 r. Polska społeczeństwo zaskoczone zostało podwyżką cen artykułów spożywczych.

14 grudnia 1970 rozpoczął się strajk w Stoczni im. Lenina w Gdańsku. Manifestanci wyszli na ulice miasta. Na tę ewentualność przygotowane były jednostki MSW. Doszło do krwawej konfrontacji. W ciągu kilku dni fala wzburzenia ogarnęła kolejne miasta. Przelana wówczas na Wybrzeżu krew zmusiła Władysława Gomułkę (ówczesnego 1 sekretarza KCPZPR) do ustąpienia.wydarzenia filmowane ukrytą kamerą SB

https://www.youtube.com/watch?v=IY3iPW01biE

14 grudnia 1970 r. w Stoczni Gdańskiej wybuchł strajk wywołany ogłoszonymi podwyżkami na artykuły pierwszej potrzeby, zwłaszcza na żywność.Rozpoczął on falę strajków i manifestacji ulicznych, które objęły większość Wybrzeża.Najtragiczniejsze zdarzenia miały miejsce w Gdyni, gdzie 17 grudnia 1970 wojsko bez ostrzeżenia otworzyło ogień do idących do pracy robotników https://www.youtube.com/watch?v=XugBBExUaaE

Dni, które wstrząsnęły Polską - Grudzień 1970 cz.2 -27 tysięcy żołnieży ,550 czołgów na bezbronnych robotników

https://www.youtube.com/watch?v=Bwf0qLt456s

Za kulisami PRL-u - - Grudzień 1970, Warszawa, Gdańsk.

https://www.youtube.com/watch?v=z9ZX8i7exBg

 

Czarny czwartek 17 grudnia 1970 

17 grudnia 1970 roku w Gdyni zginął Zbyszek Godlewski - pracownik Stoczni Gdyńskiej

31 letnia  Siostra   Faustyna cierpiała bardzo za kapłanów  
Dzisiejszy dzień ofiarowałam za kapłanów; w dniu tym więcej cierpiałam niż kiedykolwiek:
i wewnętrznie, i zewnętrznie.
Nie wiedziałam, że w jednym dniu tyle wycierpieć można.
 Starałam się odprawić godzinę świętą, w której duch mój kosztował goryczy ogrójcowej;
walczę sama jedna, wsparta ramieniem Jego, przeciw wszelkim trudnościom,
które stają jak mury nieprzebite przede mną, jednak ufam w mocy imienia Jego i nie lękam się niczego”
(cytat z „Dzienniczka”, nr 823)

W Gdyni w okolicy stacji kolejowej Gdynia Stocznia, gdzie doszło do masakry w czarny czwartek, znajduje się obecnie ulica Janka Wiśniewskiego

 Po masakrze przez centrum Gdyni ruszył przemarsz protestujących, którzy na drzwiach nieśli ciało zabitego

Dni, które wstrząsnęły Polską - Grudzień 1970 cz.1

13 grudnia 1970 r. społeczeństwo zaskoczone zostało podwyżką cen artykułów spożywczych. Następnego dnia rozpoczął się strajk w Stoczni im. Lenina w Gdańsku.

Manifestanci wyszli na ulice miasta. Na tę ewentualność przygotowane były jednostki MSW. Doszło do krwawej konfrontacji.

W ciągu kilku dni fala wzburzenia ogarnęła kolejne miasta.

Przelana wówczas na Wybrzeżu krew zmusiła Władysława Gomułkę (ówczesnego 1 sekretarza KCPZPR) do ustąpienia.

Film jest wierną rekonstrukcją wydarzeń z grudnia 1970 roku w Gdańsku i Szczecinie

mężczyzna przejechany przez czołg na ulicy Wały Jagiellońskie w Gdańsku, 15 grudnia 1970

Grudzień 1970, wydarzenia grudniowe, rewolta grudniowa, wypadki grudniowe, masakra na Wybrzeżu

 w dniach 14-22 grudnia 1970 roku (demonstracje, protesty, strajki, wiece, zamieszki) głównie w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu, stłumione przez milicję i wojsko

Bezpośrednią przyczyną strajków i demonstracji była ogłoszona 13 grudnia 1970 r podwyżka cen detalicznych mięsa, przetworów mięsnych oraz innych artykułów spożywczych. Decyzję w tej sprawie podjęto już 30 listopada 1970 na posiedzeniu Biura Politycznego KC PZPR.

Od 8 grudnia 1970 r w Ministerstwie Obrony Narodowej i Ministerstwie Spraw Wewnętrznych rozpoczęto przygotowania w ramach "ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego" a 11 grudnia jednostki MSW zostały postawione w stan pełnej gotowości.

13 grudnia 1970  za pośrednictwem radia poinformowano społeczeństwo o podwyżkach cen żywności Społeczeństwo zareagowało protestem.

Zbierano się na wiecach domagając się od władz cofnięcia podwyżki, uregulowania systemu płac (w szczególności zasad naliczania premii)

i wreszcie odsunięcia od władzy odpowiedzialnych za podwyżkę (m.in. Władysława Gomułki, Józefa Cyrankiewicza i Stanisława Kociołka).

Poniedziałek 14 grudnia

W poniedziałek robotnicy ze Stoczni Gdańskiej im. Lenina odmówili podjęcia pracy i wielotysięczny tłum przed południem udał się pod siedzibę Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku.

Zażądali spotkania z pierwszym sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR, a od dyrektora stoczni Stanisława Zaczka podjęcia negocjacji w sprawie cofnięcia podwyżek, ich postulaty nie zostały jednak spełnione. Tego dnia doszło też do pierwszych starć ulicznych z Milicją Obywatelską (MO).Przed południem delegacja stoczniowców próbowała rozmawiać z rektorem Politechniki Gdańskiej (PG) i na schodach Gmachu Głównego PG doszło do szarpaniny z prorektorem Wełnickim. O godzinie 17.00 na dziedzińcu przed Gmachem Głównym PG próbowano zorganizować wiec, ale wobec negatywnej reakcji studentów (w marcu 1968 robotnicy, w tym także stoczniowcy, współpracowali z milicją podczas tłumienia studenckiego zrywu) z wiecu zrezygnowano i zebrani ruszyli wielkim pochodem do Gdańska, by „pokazać swoją siłę”, jak to mówili stoczniowcy z radiowozu. W Gdańsku za wiaduktem Błędnik doszło do pierwszych starć z MO. Nieco później dołączyła duża grupa studentów Akademii Medycznej w Gdańsku (AMG). Tego wieczoru w wiecach na placu przed dworcem głównym i budynkiem Komitetu Wojewódzkiego PZPR wzięły udział setki studentów PG i AMG.

Wtorek 15 grudnia

W tym dniu ogłoszono strajk powszechny; przyłączyły się do niego inne gdańskie przedsiębiorstwa, robotnicy ze Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni oraz pracownicy elbląskiego Zamechu. W skład pierwszego komitetu strajkowego weszli: Zbigniew Jarosz (przewodniczący), Jerzy Górski (zastępca przewodniczącego), Stanisław Oziębło, Ryszard Podhajski, Kazimierz Szołoch, Lech Wałęsa i Zofia Zejser. Żądano m.in. uwolnienia aresztowanych wcześniej działaczy. Robotnicy kontynuowali marsz i przemieszczając się pod budynek KW PZPR na wcześniej zapowiedziany wiec, napotkali na oddziały MO. Władze, nie chcąc dopuścić demonstrantów pod budynek partii, podjęły decyzję o użyciu pałek i innych środków obronnych (w tym gazu łzawiącego). W efekcie doszło do walk ulicznych i starć z MO, a w końcu, późnym wieczorem 15 grudnia, do podpalenia budynku KW PZPR w Gdańsku. Ogłoszono strajk okupacyjny. Wojsko i milicja zablokowały porty i stocznie.Jednocześnie w Gdyni doszło do spisania 8 głównych postulatów i przekazania ich przewodniczącemu prezydium Miejskiej Rady Narodowej, Janowi Mariańskiemu. Obiecał on przekazać je wicepremierowi Stanisławowi Kociołkowi, żądając jednak w zamian rozejścia się demonstrantów do domów. Wśród postulatów były m.in. dostosowanie płac robotników do ostatniej podwyżki cen, podwyższenia minimalnego wynagrodzenia (w szczególności najmniej zarabiających kobiet), zredukowania rozpiętości zarobków robotników z zarobkami pracowników umysłowych (w tym także postulat, że dyrektor przedsiębiorstwa nie powinien zarabiać więcej niż 1000 zł od pracownika posiadającego wyższe wykształcenie), czy wreszcie ustalenia wysokości zasiłku chorobowego w pełni odpowiadającemu utraconemu w czasie choroby zarobkowi. Nocą aresztowano członków komitetu strajkowego w Gdyni.

Gdy płonął gmach komitetu wojewódzkiego partii, pensjonariusze domu poprawczego w Malborku rozpoczęli rabunek sklepów przy ulicy Rajskiej i sąsiednich. Część manifestantów próbowała to powstrzymać, ale bez rezultatu. Około południa stoczniowcy zdobyli czołg, który zabezpieczono na terenie Gdańskiej Stoczni Remontowej. Po południu do walczących w Gdańsku stoczniowców dołączali pojedynczo studenci, którym kończyły się wykłady. Około godziny 16.00 przed samym dworcem kolejowym został zastrzelony przez snajpera człowiek, który być może był tylko przechodniem, gdyż w tym czasie walki toczyły się pod komendą MO, a nie na placu dworcowym (Leningradzkim). Strzał padł od strony wiaduktu Błędnik, gdzie nie było wtedy ani wojska ani milicji, musiał więc strzelać snajper, ulokowany prawdopodobnie w wieżowcu Centrum Techniki Okrętowej przy Błędniku. Potem stoczniowcy na środku dworcowej hali złożyli zwłoki kolegi rozjechanego przez czołg, rozbili dworcową kwiaciarnię i podpalili kasy dworcowe. Gdy oddziały wojska i milicji pojawiły się na Błędniku i od strony komitetu, manifestanci, którym groziło otoczenie, wpadli na dworzec i do stojącej jeszcze kolejki elektrycznej, która ruszyła, gdy na dworzec wpadli milicjanci.

Środa 16 grudnia- Stocznia Gdańska została otoczona przez wojsko. Ludzie, którzy próbowali się do stoczni zbliżyć, byli brutalnie bici.

Czarny Czwartek 17 grudnia W celu opanowania chaosu w mieście, władze zdecydowały się wykorzystać wojsko. W wyniku starć wiele osób po obu stronach zostało poszkodowanych. Po porannych wydarzeniach na przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia Stocznia, w centrum Gdyni uformowano pochód z biało-czerwonymi flagami, który ruszył ulicami 10 Lutego i Marchlewskiego w kierunku przystanku Gdynia-Stocznia, gdzie starł się z wojskiem. Pochód zebrał się ponownie na ul. Czerwonych Kosynierów i ruszył do centrum Gdyni. Na czele pochodu niesiono na drzwiach ciało zabitego młodego mężczyzny (Zbyszka Godlewskiego), za nim niesiono pomazane krwią narodowe flagi. Pochód ten doszedł do urzędu miejskiego przy ulicy Świętojańskiej, gdzie doszło do kolejnych starć. W tym pochodzie wzięli udział przedstawiciele wszystkich zawodów i grup społecznych. Na ulicach Słupska i Elbląga trwały demonstracje. Do rzeszy strajkujących włączyli się pracownicy Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego, którzy razem z wieloma tysiącami ludzi demonstrowali w mieście, a wobec których wojsko i milicja użyły siły, kiedy protestujący podpalili gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Śmierć poniosło 16 osób, w tym wiele młodzieży oraz osoby przypadkowo znajdujące się przy terenie protestu, a potem już walk. Jednocześnie służby publiczne zaczęły stopniowo tłumić strajki i demonstracje na Wybrzeżu.

Piątek 18 grudnia-Podobnie jak wcześniej Stocznia Gdańska, została otoczona przez wojsko stocznia w Szczecinie. W Elblągu zdecydowano się na użycie siły, co zaowocowało starciami z demonstrantami. Do miast północnej Polski przyłączyły się Białystok, Nysa, Oświęcim, Warszawa i Wrocław, gdzie zorganizowano nowe strajki. Miały one mniejszą skalę i były krótkotrwałe w przeciwieństwie do tych z Gdańska, Gdyni czy Szczecina.

Sobota 19 grudnia-W sobotę trwał już tylko strajk w Szczecinie (przywódcą był Mieczysław Dopierała), który dobiegł końca 22 grudnia. Stocznie i porty Gdańska i Gdyni nie pracowały. We wszystkich objętych zamieszkami miastach Wybrzeża obowiązywały stan wyjątkowy i godzina milicyjna.

Reakcja władz państwowych...Władze PZPR (Biuro Polityczne w składzie: Władysław Gomułka, Marian Spychalski, Józef Cyrankiewicz, Ignacy Loga-Sowiński, Mieczysław Moczar, Wojciech Jaruzelski, Alojzy Karkoszka, Zenon Kliszko, Kazimierz Świtała, Tadeusz Pietrzak) na wieść o wydarzeniach w Gdańsku wydały rozkaz użycia broni palnej przeciwko demonstrującym, przy czym strzały po ostrzegawczej salwie w górę zgodnie z rozkazem Gomułki miały być oddawane w nogi. W rzeczywistości wielu milicjantów i żołnierzy (którym wmawiano, że jadą tłumić wystąpienia „gdańskich Niemców”[potrzebne źródło]) strzelało na wprost, a strzały oddawane w bruk uliczny, pod nogi manifestantów, rykoszetowały i powodowały bardzo poważne rany, również śmiertelne. Nastąpiła interwencja 550 czołgów i 700 transporterów opancerzonych 8 Dywizji Zmechanizowanej. Do walki z demonstrantami ruszyło 5 tysięcy milicjantów i 27 tysięcy żołnierzy, Wybrzeże zostało spacyfikowane. Akcję tę nadzorował osobiście obecny w Trójmieście wiceminister MON Grzegorz Korczyński.

W wyniku represji w grudniu 1970 zostało zabitych 41 osób – 1 w Elblągu, 6 w Gdańsku, 16 w Szczecinie i 18 w Gdyni. Ranne zostały 1164 osoby. Zatrzymano przeszło 3 tysiące osób. W wyniku starć oraz wypadków zginęło też kilku funkcjonariuszy MO oraz żołnierzy LWP, a kilkudziesięciu zostało rannych. Zniszczeniu uległo kilkanaście pojazdów wojskowych, w tym transportery BTR i czołgi. Podpalono 17 gmachów (w tym budynki Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku i Szczecinie), rozbito 220 sklepów, podpalono kilkadziesiąt samochodów.

Niektórzy historycy twierdzą że ze względu na liczbę ofiar, wewnątrzpartyjne rozgrywki w PZPR posłużyły skompromitowaniu Gomułki i w efekcie odsunięcia go od władzy (na stanowisku pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zastąpił go 20 grudnia Edward Gierek). Hipotezy te potwierdza do pewnego stopnia fakt rozbicia ośrodka decyzyjnego komunistów na zwalczające się stronnictwa (Kliszko, Kociołek i Pietrzak), uzurpujące sobie prawo do reprezentowania partii i jej interesów. Brak jasnej strategii działania i porozumienia między tymi ugrupowaniami był prawdopodobnie jedną z głównych przyczyn tragicznych wydarzeń.

Grudniowe zajścia nie ograniczyły się do Wybrzeża. Do demonstracji i strajków doszło także w Krakowie, Wałbrzychu i innych miastach. Według ustaleń historyków w głębi kraju strajkowało wtedy ponad 20 tysięcy osób.Do upadku ustroju socjalistycznego nikt z decydentów nie poniósł odpowiedzialności za masakrę robotników wydarzeniach grudniowych 1970 roku. Jedynym oficjalnym gestem było przeproszenie za błędy i obietnica ludzkich rządów podczas spotkania Gierka z robotnikami w Gdańsku po zajściach na Wybrzeżu. Gomułka również nie wziął na siebie odpowiedzialności, obarczając nią część członków Plenum KC, ale w liście do Gierka, napisanym 6 lutego 1971 roku, wyznał: „Zająłem stanowisko, że w obliczu brutalnego gwałcenia porządku publicznego, masakrowania milicjantów, palenia gmachów publicznych itp. należy użyć broni wobec napastników, przy czym strzelać należy w nogi”. Zmiana ustroju umożliwiła zmianę tego podejścia. W 1995 roku ówczesna Prokuratura Wojewódzka w Gdańsku wniosła do Sądu Wojewódzkiego akt oskarżenia przeciwko Jaruzelskiemu, Kociołkowi, Tuczapskiemu oraz dowódcom wojsk tłumiących protest. Pierwsze zebranie sądu odbyło się w marcu 1996 roku. 3 lata później proces przeniesiono do Warszawy.

Kat Trójmiasta ..Stanisław Kociołek (ur. 3 maja 1933 w Warszawie) wicepremier, poseł na Sejm PRL IV i V kadencji, ambasador PRL w Belgii, Luksemburgu, Tunezji i Związku Radzieckim.

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego (1957). W latach 1951–1952 kierownik szkoły podstawowej w Piotrkowie, powiat Iława.W latach 1960–1963 sekretarz Komitetu Centralnego Związku Młodzieży Socjalistycznej. Od 1964 we władzach centralnych PZPR, w latach 1964–1967 był I sekretarzem Komitetu Warszawskiego PZPR, a od grudnia 1967 do lipca 1970 pełnił funkcję I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku. Od czerwca do grudnia 1970 był wicepremierem. Poseł na Sejm PRL IV i V kadencji (od maja 1965 do lutego 1972). W okresie od listopada 1968 do lutego 1971 członek Biura Politycznego KC PZPR .Jest współodpowiedzialny za wydarzenia grudniowe 1970 na Wybrzeżu – - wydał zgodę na strzelanie do robotników.Od grudnia 1970 do lutego 1971 sekretarz KC PZPR. Na skutek tragicznych wydarzeń na Wybrzeżu w grudniu 1970 przeniesiony do pracy w służbie dyplomatycznej . Od 1971 do 1978 był ambasadorem w Królestwie Belgii oraz w Wielkim Księstwie Luksemburga. Od czerwca do listopada 1980 przez kilka miesięcy sprawował funkcję ambasadora PRL w Tunezji. W latach 1980–1982 znów pełnił stanowisko I sekretarza Komitetu Warszawskiego PZPR -powrócił do kierownictwa politycznego PZPR-we wrzesniu 1981 r spotkałam go osobiście w Konsulacie w Bonn). W tym okresie był zwolennikiem twardego rozprawienia się z Solidarnością.

W okresie 1982–1985 był ambasadorem PRL w ZSRR. W 1983 wybrany w skład Krajowej Rady Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. W latach 1985–1989 był redaktorem naczelnym miesięcznika "Polish Perspectives".

Od 1995 zasiada, obok m.in. gen. Wojciecha Jaruzelskiego na ławie oskarżonych w procesie o sprawstwo kierownicze masakry na Wybrzeżu w 1970. W 2013 został uniewinniony z zarzutu kierowniczego sprawstwa zabójstwa. http://www.tvn24.pl/stanislaw-kociolek-prawomocnie-uniewinniony-ws-grudnia-70,444805,s.html

Stanisław Kociołek nazywany "katem Trójmiasta"

"...Jeden raniony, drugi zabity,Krwi się zachciało słupskim bandytom.To Partia strzela do robotników.Janek Wiśniewski padł.Krwawy Kociołek to kat Trójmiasta,Przez niego giną dzieci, niewiasty,Poczekaj draniu - my cię dostaniem!Janek Wiśniewski padł..."

 

 

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack