A Free Template From Joomlashack

A Free Template From Joomlashack

KSIĄŻKI ON-LINE

 

Uwaga
- nowa książka na witrynie:

Jean-Baptiste Bouchaud

MIŁOŚĆ ZA MIŁOŚĆ

Życie zakonne św. Rafała Kalinowskiego

Zapraszam do lektury

 

Książka "Dogmat Świętych Obcowanie" do której tekst zebrał i opracował w 1980 roku mói Tata
ś.p. Bernard Paweł Jan Tuszyński

Herman Cohen - Augustyn-Maria od Najsw. Sakramentu

Życie ojca Hermana
- Augustyna-Marii
od Najśw. Sakramentu

Książka wydana przez Siostry Miłosierdzia z Łagiewnik 1898 r

"Źródłem, z którego wypłynęły potoki miłości, siłą, która sprowadziła wylew dotąd nieznanej radości - była wiara święta. Nie ma jej ani w judaizmie, ani w schizmie, lecz tylko w jednym prawdziwym Kościele Katolickimi, W tym Kościele jedynie każdy z obu  naszych nawróconych  źródło wody żywej dla duszy swojej, spragnionej prawdy, mogli znaleźć.
Oby  życiem O. Hermana Cohena  i siostry Natalii Naryszkin, zostający poza obrębem Kościoła zostali oświeceni , że tylko w Kościele św. katolickim - wiara żywot wieczny daje."

Fragment listu Św. Rafała Kalinowskiego do tłumaczki w Łagiewnikach,
11 września 1898 r.

TEKSTY

 

Ks. prof. Franciszek Cegiełka

Nasz święty Rafał Kalinowski

 

 

 

Cudowny obraz, który Św. Faustyna nazwała "Król Miłosierdzia", namalował według słów s. Faustyny Eugeniusz Kazimierowski

W kulcie Miłosierdzia Bożego obraz Króla Miłosierdzia odgrywa pierwszorzędną rolę. Dlatego s. Faustyna przywiązywała do jego poprawności wielką wagę. W obrazie tym odróżniała ona cechy istotne i polecała czuwać, by one były zachowane.

"W dniu 23.09.2005 roku Litwini podstępnie zabrali z polskiego kościoła św. Ducha w Wilnie obraz Jezu Ufam Tobie i to mimo tego że kardynał Baczkis (prymas Litwy) publicznie ogłosił że obraz nie będzie zabrany po kryjomu. Obraz został przeniesiony do pobliskiego kościoła św. Trójcy a w zasadzie kaplicy. Kościół ten przez scianę sąsiaduje z głośnym nocnym klubem Oryginal obrazu Jezu Ufam Tobie w czasach sowieckich zostal przechowany przez wileńskich Polaków i od 20 lat znajdował się w Kościele św. Ducha."

Żródło cytatu

 

Stronę ogląda

22 lutego 2016 Rok Bożego Miłosierdzia 170 rocznica Rzezi Galicyjskiej
 
22 luty 2016  Rok Bożego Miłosierdzia 
 
 
Święto katedry św. Piotra
Święto to przypomina, że Stolica Piotrowa jest podstawą jedności Kościoła.
Święto jest  aktem wdzięczności Rzymian za wyróżnienie ich miasta, dla wiernych Kościoła do okazania wyrazu hołdu następcom św. Piotra.
 
170 lat 
22 lutego  1846 gdy w Filadelfii pękł amerykański Dzwon Wolności -22 lutego 1846 r. w  Krakowie wybuchło powstanie 
 
 
22 luty 1846 r w Filadelfii po raz ostatni zabrzmiał amerykański Dzwon Wolności- symbol wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych.
Dzwon został odlany w Londynie , po przybyciu do Filadelfii pękł-nowy dzwon odlano w 1753.
22 lutego 1846 r dzwon zadzwonił z okazji 114 rocznicy urodzin George'a Washingtona
jednak pękł ponownie i od tego czasu nie był już używany
22 lutego 1846 r. w  Krakowie wybuchło powstanie
Sygnałem stało się ogłoszenie manifestu Rządu Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej
Skutkiem wydarzeń była rzeź galicyjska ... i likwidacja Rzeczypospolitej Krakowskiej
Spaleni żywcem, zakłuci widłami, rozsiekani kosami, porąbani siekierami – tak ginęli podczas rzezi galicyjskiej właściciele dworów wraz z rodzinami...
Chłopi zaatakowali ok 200 dworów ,mordując 2 tys. osób,nie zginoł żaden żyd ani żaden niemiec 
Na wieść o wybuchu powstania przywódca Hotelu Lambert, mason książę Adam Jerzy Czartoryski (syn  Repnina) uznał Rząd Narodowy
jako jedyny rząd polski i wezwał Towarzystwo Monarchiczne Trzeciego Maja do samorozwiązania się
24 lutego 1846r. dyktatorem powstania został mason Jan Tyssowski z Tarnowa 
27 luty 1846r.Dembowski zorganizował religijną procesję na Podgórze w Krakowie-zostal zastrzelony .
Tyssowski z oddziałem około 1 500 powstańców 4 marca 1846 r przekroczył pruską granicę i złożył broń. 
4 marca 1846 rosyjskie i austriackie wojska wkroczyły do Krakowa. 
6 listopada 1846r zlikwidowano Wolne Miasto Kraków
Jan Józef Tyssowski urodzony  8 marca 1811 we Tarnowie-od 24 lutego do 3 marca był dyktatorem powstani otrzymał zgodę na wyjazd do Stanów Zjednoczonych.
Zmarł 5 kwietnia 1857 roku w Waszyngtonie
 
Ofiary mordów zwożono do Tarnowa, gdzie starosta wypłacał pieniądze za zabitych – 10 złotych za głowę szlachcica.
W ciągu kilku dni uzbrojone w gospodarskie narzędzia bandy zniszczyły i ograbiły ponad pół tysiąca dworów.
W samym cyrkule tarnowskim unicestwione zostało 90 proc. domostw ziemiańskich.
 
22 luty wydarzenia 
 794 – Pierwsza wzmianka o Frankfurcie nad Menem.
1255 – Książę wrocławski Henryk III Biały nadał prawa miejskie Oleśnicy.
1281 – Marcin IV został papieżem.
1288 – Mikołaj IV został papieżem.
1300 – Papież Bonifacy VIII ogłosił rok 1300 Rokiem Jubileuszowym.
1568 - Monachium ślub Wilhelma V i Renaty 
1734 – Wojna o sukcesję polską: wojska rosyjskie rozpoczęły oblężenie Gdańska.
1760 – Kardynał Antonio Eugenio Visconti został nuncjuszem apostolskim w Polsce.
1846 – Powstanie krakowskie: utworzono Rząd Narodowy.
1846 – Po raz ostatni zabrzmiał amerykański Dzwon Wolności.
1848 –  we Francji wybuchła rewolucja lutowa.
1931 – Przebywająca w domu zakonnym w Płocku siostra Faustyna Kowalska miała pierwsze objawienie Chrystusa.
1940-Został intronizowany XIV Dalajlama Tenzin Gjaco.
1944 – Rzeź wołyńska: oddział UPA dokonał w nocy z 22/23 lutego masakry 131 Polaków w Berezowicy Małej.
1945 – Armia Czerwona zajęła Choszczno i Rytel.
 
22 lutego 1568 r niezwykły ślub w Monachium 
 
 
 
 
 
 

Wilhelm V Wittelsbach zwany Pobożnym (ur. 29 września 1548 Landshut - zm. 7 lutego 1626 Oberschleißheim) – książę Bawarii.

Syn księcia Albrechta V Bawarskiego i Anny Habsburżanki.

Jego dziadkami po mieczu byli: książę Bawarii Wilhelm IV i margrabiankabadeńska Maria,

a po kądzieli cesarz, król Czech i Węgier Ferdynand I Habsburg oraz księżniczka czeska i węgierska Anna Jagiellonka.

Wychowany został przez jezuitów na gorliwego katolika, zdecydowanego zwolennika kontrreformacji.

Przydomek "Pobożny" otrzymał ponieważ w owych czasach był uważany za najbardziej katolickiego władcę Bawarii.

Jako gorący orędownik kontrreformacji zmusił osoby wyznania innego niż katolicyzm do opuszczenia Bawarii.

Zadbał również o to, aby jego młodszy brat Ernest został arcybiskupem Kolonii i tym samym elektorem Rzeszy.

Przez kolejne 200 lat ten wpływowy urząd należał do członków rodziny Wittelsbachów z Bawarii.

Wilhelm wspierał również finansowo rozwój katolickiego Kościoła, jezuitów i kontrreformację

Abdykował  15-10- 1597 roku na rzecz syna Maksymiliana.

22 lutego 1568 roku ożenił się z księżniczką Renatą Lotaryńską (1544-1602),

córką księcia Franciszka I Lotaryńskiego i Krystyny Oldenburg, księżniczki duńskiej.

Renée de Lorraine (ur. 20 kwietnia 1544 w Nancy, zm. 22 maja 1602 w Monachium

 24 października 1579 księżna Bawarii (w 1597 jej mąż Wilhelm V Pobożny abdykował na rzecz syna Maksymiliana I).

Para miała 10 dzieci z czego 6 przeżyło okres dzieciństwa.

Nowy Ratusz w Monachium

 

Rodzina Wilhelma V i Króla Jana III Sobieskiego Syn księcia Albrechta V Bawarskiego i Anny Habsburżanki.

Jego dziadkami po mieczu byli: książę Bawarii Wilhelm IV i margrabiankabadeńska Maria,

a po kądzieli cesarz, król Czech i Węgier Ferdynand I Habsburg oraz księżniczka czeska i węgierska Anna Jagiellonka.

Był kuzynem i jednocześnie wujem 2 Polskich KrólowychWychowany został przez jezuitów - zwolennik kontrreformacji.

 

Monachium fundacja Księcia Bawarii Wilhelma V 

 

 

 7 lutego 1626 Oberschleißheim dla Ojczyzny Niebieskiej narodził się  książę Bawarii

 Wilhelm V pobożny ilustracja

prawnuk Króla Władysława Jagielończyka -praprawnuk Króla Polski Kazimierza Jagielończyka 

czytaj

 

Podaję ludziom naczynie, z którym 
mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia.
Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: 

Jezu, ufam Tobie” (Dz. 327).

„Przez obraz ten udzielać będę wiele łask, 
a przez to niech ma przystęp wszelka dusza do niego" (Dz. 570).

Kiedy zaczął mówić [ks. Sopocko] o tym wielkim Miłosierdziu Pańskim,

obraz ten przybrał żywą postać i promienie te przenikały do serc ludzi zgromadzonych...” (Dz. 417).

 

OBRAZ JEZUSA MIŁOSIERNEGO - WILNO

Płock „22 lutego 1931 r.
Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. 
Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. 
Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, 
a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. 

(...) Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, 
już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. 
(...) Ja pragnę, aby było Święto Miłosierdzia. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia. Pragnę, ażeby kapłani głosili to wielkie miłosierdzie moje względem dusz grzesznych. Niech się nie lęka zbliżyć do mnie grzesznik. 

(...) Kiedy raz umęczona tymi różnymi trudnościami, jakie miałam z tego powodu, że Jezus przemawia do mnie i żąda malowania tego obrazu, postanowiłam sobie mocno, przed ślubami wieczystymi, prosić ojca Andrasza, żeby mnie zwolnił z tych wewnętrznych natchnień i obowiązku malowania tego obrazu. 
Po wysłuchaniu spowiedzi ojciec Andrasz dał mi taką odpowiedź: Nie zwalniam siostry z niczego i nie wolno się siostrze uchylać od tych wewnętrznych natchnień, 
ale o wszystkim musi siostra mówić spowiednikowi, koniecznie, absolutnie koniecznie, bo inaczej zejdzie siostra na manowce pomimo tych wielkich łask Bożych. Chwilowo się siostra u mnie spowiada, ale niech siostra wie, że musi mieć stałego spowiednika, czyli kierownika duszy. Zmartwiłam się tym niezmiernie. Myślałam, że się uwolnię od wszystkiego, a tu stało się przeciwnie - wyraźny nakaz, żeby iść za żądaniem Jezusa. I znowuż udręka, bo nie mam stałego spowiednika. 
(...) Jednak dobroć Jezusa jest nieskończona, obiecał mi pomoc widzialną na ziemi 
i otrzymałam ją w krótkim czasie w Wilnie. Poznałam w ks. Sopoćce - tę pomoc Bożą. Nim przyjechałam do Wilna, znałam go przez wewnętrzne widzenie. W pewnym dniu widziałam go w kaplicy naszej pomiędzy ołtarzem a konfesjonałem. Wtem usłyszałam głos w duszy: 
Oto jest pomoc widzialna dla ciebie na ziemi. On ci dopomoże spełnić wolę moją na ziemi” (Dz. 47-53).

Zadanie wyznaczone przez Pana Jezusa dla siostry Faustyny było po ludzku niewykonalne, ponieważ nie posiadała ona podstawowych umiejętności plastycznych. Starała się być posłuszna Woli Bożej i szukała pomocy u współsiostry, by namalować obraz. Jednak nic z tego nie wyszło.

Przynaglenia Pana Jezusa do wykonania tego zadania z jednej strony, a z drugiej niedowierzanie spowiedników i przełożonych, stało się dla siostry Faustyny wielkim osobistym cierpieniem. W czasie pobytu w Płocku (ponad 2 lata), a potem w Warszawie, wciąż myślała o niewykonanym żądaniu Pana Jezusa, tym bardziej, że dawał jej odczuć jak wielkie w planach Bożych jest zadanie, które jej zleca.

„Nagle ujrzałam Pana, który mi powiedział: wiedz o tym, że jeżeli zaniedbasz sprawę malowania tego obrazu i całego dzieła miłosierdzia, odpowiesz za wielką liczbą dusz w dzień sądu” (Dz. 154).

Po złożeniu ślubów wieczystych siostrę Faustynę przeniesiono do domu zakonnego w Wilnie 
(25 maja 1933 r.). Tutaj spotkała obiecaną jej wcześniej pomoc - spowiednika i kierownika duchowego ks. Michała Sopoćkę, który podjął próbę realizacji żądań Pana Jezusa.

„Wiedziony raczej ciekawością jaki to będzie obraz, niż wiarą w prawdziwość tych widzeń, poprosiłem artystę malarza prof. Eugeniusza Kazimirowskiego o namalowanie tego obrazu” (Ks. Sopoćko, Wspomnienia).

Obraz Jezusa Miłosiernego powstawał w atmosferze Bożej obecności - mistycznych przeżyć 
św. siostry Faustyny. Ksiądz Sopoćko częściowo zapoznał malarza z misją siostry Faustyny 
i zobowiązał go do zachowania tajemnicy. Ten ceniony i gruntownie wykształcony malarz, 

(więcej Kazimirowski) malując obraz Jezusa Miłosiernego zrezygnował z własnej artystycznej koncepcji, aby rzetelnie odtwarzać na płótnie to, co relacjonowała siostra Faustyna. 
Przychodziła ona do pracowni malarskiej, co najmniej raz w tygodniu przez pół roku, aby wskazywać uzupełnienia i potrzebne korekty. Starała się, aby wizerunek Jezusa Miłosiernego 
był dokładnie taki, jaki był jej ukazany w wizji.

W malowaniu obrazu czynnie uczestniczył ks. Sopoćko - fundator dzieła, który na prośbę malarza pozował ubrany w albę. Czas wspólnego malowania stał się okazją do bardziej wnikliwego odczytania treści obrazu. Sporne kwestie rozstrzygał sam Pan Jezus (Dz. 299; 326; 327; 344). Bardzo wymowna była rozmowa siostry Faustyny z Panem Jezusem na temat malowanego obrazu:

„... kiedy byłam u tego malarza, który maluje ten obraz, i zobaczyłam, że nie jest tak piękny, jakim jest Jezus - zasmuciłam się tym bardzo, jednak ukryłam to w sercu głęboko. (...) matka przełożona została w mieście dla załatwienia różnych spraw, ja sama powróciłam do domu. Zaraz udałam się do kaplicy i napłakałam się bardzo. Rzekłam do Pana: Kto Cię wymaluje takim pięknym, jakim jesteś? - Wtem usłyszałam takie słowa: Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej” (Dz. 313).

Z rozmowy tej emanuje szczerość osoby obdarowanej nadprzyrodzoną łaską, która w swych przeżyciach mistycznych - widziała piękno zmartwychwstałego Zbawiciela (więcej Wspomnienia ks. Sopoćki). Pan Jezus wielokrotnie ukazywał się siostrze Faustynie w takiej postaci, jaka została namalowana na obrazie (Dz. 473; 500; 851; 1046; 1565), a także wielokrotnie żądał, aby obraz ten był udostępniony do publicznej czci. Świadczy to o tym, że Pan Jezus zaakceptował namalowany wizerunek - uświęcając go swoją żywą obecnością.

Dzięki staraniom ks. Sopoćki, wizerunek Miłosiernego Zbawcy wystawiony w oknie galerii przy
kaplicy Matki Bożej Miłosierdzia w Ostrej Bramie w Wilnie, 26-28 kwietnia 1935 r. po raz pierwszy doznawał publicznej czci, w czasie uroczystego zakończenia obchodów Jubileuszu 1900-lecia Odkupienia Świata. W ostatnim dniu uroczystości, była to pierwsza niedziela po Wielkanocy, w nabożeństwie uczestniczyła siostra Faustyna. Kazanie o Bożym miłosierdziu wygłosił ks. Sopoćko, tak, jak tego żądał Pan Jezus.

„Przez trzy dni był ten obraz wystawiony na widok publiczny i odbierał cześć publiczną, ponieważ był umieszczony w Ostrej Bramie, w szczycie okna, dlatego było go widać z bardzo daleka. W Ostrej Bramie obchodzono uroczyście przez te trzy dni zakończenie Jubileuszu Odkupienia Świata - 1900-lecie od męki Zbawiciela. Teraz widzę, że złączone jest dzieło Odkupienia z dziełem miłosierdzia, którego żąda Pan” (Dz. 89).

„Kiedy został wystawiony ten obraz, ujrzałam żywy ruch ręki Jezusa, który zakreślił duży znak krzyża. W ten sam dzień wieczorem (...) ujrzałam, jak ten obraz szedł ponad miastem, a miasto to było założone siatką i sieciami. Kiedy Pan Jezus przeszedł, przeciął wszystkie sieci...” (Dz. 416).

„Kiedy byłam w Ostrej Bramie w czasie tych uroczystości, podczas których obraz ten został wystawiony, byłam na kazaniu, które mówił mój spowiednik (ks. Sopoćko); kazanie to było o miłosierdziu Bożym, było pierwsze, czego żądał tak dawno Pan Jezus. Kiedy zaczął mówić o tym wielkim Miłosierdziu Pańskim, obraz ten przybrał żywą postać i promienie te przenikały do serc ludzi zgromadzonych, jednak nie w równej mierze, jedni otrzymali więcej, a drudzy mniej. Radość wielka zalała duszę moją, widząc łaskę Boga” (Dz. 417).

„Kiedy kończyło się nabożeństwo i kapłan wziął Przenajświętszy Sakrament, aby udzielić błogosławieństwa, ujrzałam Pana Jezusa w takiej postaci, jako jest na tym obrazie. Udzielił Pan błogosławieństwa, a promienie te rozeszły się na cały świat. 
Ujrzałam jasność niedostępną na kształt mieszkania kryształowego, utkanego z fal jasności nieprzystępnej żadnemu stworzeniu ani duchowi. Do tej jasności były trzy drzwi - i w tej chwili wszedł Jezus w takiej postaci, jako jest na tym obrazie, do onej jasności - w drzwi drugie, do wnętrza jedności” (Dz. 420).

Z wypowiedzi ks. Michała Sopocki (zachowanych na taśmach magnetofonowych) wynika, 
że pozostawił on siostrze Faustynie całkowitą swobodę współpracy z artystą malarzem.

Jednocześnie w tych wypowiedziach oraz pozostawionych pismach osobiście potwierdza, 
że obraz został namalowany dokładnie według jej wskazówek. 
O niezwykłej staranności 
w przekazaniu utrwalonego w pamięci Świetego Wizerunku Zbawiciela, świadczy fakt, 
że wizerunek z obrazu idealnie odpowiada wielkości postaci na „Całunie Turyńskim".

ZD

Dom, w którym był malowany pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego.

W oddali kościół zamieniony przez władze sowieckie na więzienie (czynne do 2008 r.)


Ksiądz Sopoćko zlecił malowanie obrazu Jezusa Miłosiernego na początku 1934 r. wileńskiemu artyście malarzowi prof. E. Kazimirowskiemu. Mieszkanie i pracownia Kazimirowskiego 
mieściły się w tym samym budynku, w którym mieszkał ks. Sopoćko. Siostra Faustyna, 
która przez cały czas malowania obrazu przebywała w Wilnie (zobacz dom Zgromadzenia), 
przychodziła do pracowni malarskiej, aby przekazywać szczegóły dotyczące wyglądu obrazu. 
Ksiądz Sopoćko osobiście starał się o to, aby obraz był malowany dokładnie według jej wskazówek. Płótno, na którym zlecił malowanie obrazu, dopasował do wymiarów ramy podarowanej mu wcześniej przez jedną z parafianek. Malowanie trwało około pół roku i kiedy namalowany obraz był już gotowy do zawieszenia, ks. Sopoćko chcąc się upewnić jak ma być umieszczony napis na obrazie poprosił siostrę Faustynę, aby zapytała o to Pana Jezusa: 
(więcej Wspomnienia ks. Sopocki)

 

,,W pewnej chwili zapytał mnie spowiednik, jak ma być umieszczony ten napis, ponieważ to wszystko nie mieści się na tym obrazie. Odpowiedziałam, że się pomodlę i odpowiem na przyszły tydzień. Kiedy odeszłam od konfesjonału - przechodząc koło Najświętszego Sakramentu - otrzymałam wewnętrzne zrozumienie, jaki ma być ten napis. Jezus mi przypomniał, jako mi mówił pierwszy raz, to jest, że te trzy słowa muszą być uwidocznione. Słowa te są takie: Jezu, ufam Tobie” (Dz. 327).
Sfałszowany obraz Bożego Miłosierdzia jest  w Łagiewnikach 29 czerwca 1964 r Arcybiskupia Komisja Liturgiczna
oceniła go ujemnie ,,trzeba się od niego odwracać ,,  
Matka Ksawera sfałszowała podobiznę Siostry Faustyny -list Ks Michała Sopoćki  30 wrzesnia 1969 r
22  lutego 1942 zginoł Arcybiskup Profittlich duszpasterz Polonii w Hamburgu 
Eduard Profittlich

Arcybiskup Eduard Profittlich (ur. 11 września 1890 w Birresdorfie, zm. 22 lutego 1942 r. w Kirowie

Edward Profittlich urodził się w 1890 r. w Birrendorfie, na zachodzie Niemiec.

Był ósmym z dziesięciorga dzieci pary rolników: Doroty z domu Seiwert (1850–1913) i Markusa Profittlich (1846–1920).

Po ukończeniu szkoły ludowej w Leimersdorfie został przygotowany w 1904 r. przez miejscowego proboszcza do podjęcia dalszej nauki w progimnazjum w Ahrweiler. Stamtąd przeniósł się na Wielkanoc1909 r. do szkoły w Linzu, którą ukończył w 1912 r. otrzymując świadectwo dojrzałości.

Podobnie jak jego brat, Peter (1878–1915), który zmarł jako misjonarz w Brazylii, zamierzał zostać księdzem.

Jego rodzice chcieli żeby został kapłanem diecezjalnym, aby im pomagał w nagłych sytuacjach, lecz ostatecznie 11 kwietnia 1913 r. wstąpił do zakonu zakonu jezuitów. kapłani z życzeniem, aby wstąpić do Towarzystwa Jezusowego. Zgodnie z życzeniem rodziców, którzy uważali go za kapłanem diecezjalnym w nagłych wypadkach mogą być obsługiwane na trochę, ale wstąpił do seminarium w Trewirze zrezygnować z tam tajne wejście do zakonu jezuitów. W czasie I wojny światowej pracował po przeszkoleniu w szpitalu jako pielęgniarz i asystent chirurgiczny.

27 sierpnia 1922 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Następnie kontynuował naukę na rzymskim Papieskim Instytucie Wschodnim.

Zgodził się wstąpić do misji katolickiej w Rosji, stąd też został wysłany na studia przygotowawcze do Krakowa, gdzie w czerwcu 1923 r. obroniłdoktorat z filozofii, a rok później z teologii.

W sierpniu 1925 r. został misjonarzem krajowym w Niemczech, udzielając rekolekcji w różnych częściach kraju, m.in. w Opolu.

W marcu 1928 r. został przeniesiony do Hamburgu, gdzie był duszpasterzem dla emigrantów z Polski.

tam też 2 lutego 1930 r. złożył śluby wieczyste.

Wszędzie gdzie pracował spotykał się z uznaniem wielu ludzi, głównie ze względu na swoje zaangażowanie i ciężką pracę.

4 grudnia 1930 r. został mianowany proboszczem parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Tallinnie przez administratora apostolskiego Estonii, abpa Antonio Zecchiniego.

Wpływ na to miała jego dobra znajomość języka polskiego i spraw polskich. Ludność pochodzenia polskiego stanowiła większość katolików mieszkających w Estonii.

Administrator apostolski Estonii

11 maja 1931 r. został mianowany administratorem apostolskim w Estonii. Największym problemem Kościoła katolickiego w tym kraju była niewielka liczna wiernych, ich wielojęzyczność oraz rozproszenie. Nowy administrator opracował szybko plan rozwoju Kościoła katolickiego oraz zaangażował się w działalność duszpasterską. Szczególną popularnością cieszyły się jego kazania na które przychodzili również wierni innych wyznań.

Rozpoczął wydawanie pierwszego w kraju tygodnika kościelnego Monatsblatt Kirikou Elu, który szczególnie był czytany przez estońską inteligencję. Stale wzrastała liczba wiernych oraz zakładane były nowe parafie w: NarviePärnuRakverePetseriValga i Kiviõli. W 1934 r. obsługiwane były one przez dziesięciu księży katolickich oraz polskie i czeskie siostry zakonne. Szczególny nacisk Edward Profittlich kładł na religijne wychowanie młodzieży, które było możliwe dzięki prowadzonym przez Kościół lekcją religii, prowadzonych w czterech szkołach oraz gdzie zajmował się regularne lekcje religii, którą wydawane w siedmiu językach, w czterech różnych szkołach.

28 września 1933 r. papież Pius XI mianował go w zamian za jego zasługi protonotariuszem apostolskim podczas prywatnej audiencji w Watykanie. Udało mu się zakończyć negocjacje z rządem i zawrzeć konkordat w 1935 r., na mocy którego potwierdzono prawny status administracji apostolskiej w Estonii. 27 grudnia 1936 r. Eduard Profittlich został mianowany arcybiskupem tytularnym Hadrianopolis w Haemimonto. Konsekracja biskupia odbyła się 27 grudnia 1936 w kościele parafialnym św. Piotra i Pawła w Tallinnie.

Po dalszych latach owocnej pracy w Estonii we wrześniu 1939 r. wybuchła II wojna światowa. Rok później doszło do aneksji Estonii przez Związek Radziecki. Sytuacja Kościoła uległa całkowitemu pogorszeniu, a księżą i wierni byli prześladowani przez komunistów. Całą tę sytuację opisał w liście do papieża. W tym czasie ambasada nioemiecka w Tallinnie nalegała, aby przyjął ponownie obywatelstwo niemickie i zrezekł się estońskiego, na co arcybiskup się nie zgodził.

Aresztowanie

Fala prrześladowań nasiliła się w 1941 r. 60 tysięcy osób wywieziono na Syberię, uwięziono, torturowano, a następnie zamorodowano.

W klika dni po agresji III Rzeszy na ZSRR, 27 czerwca 1941 r. do arcybiskupa przybyło ośmu funkcjonariuszy NKWD, który o godzinie 2:00 rozpoczęli przeszukiwanie domu arcybiskupa przez kilka godzin Zarekwirowano kilka przedmiotów biskupa, korenspondencję urzędową, kartotekę parafialną i oskarżono go o szpiegpstwo na rzecz Niemiec, a następnie aresztowano i wyprowadzono z budynku.

 

Po kilku godzinach, najczęściej nocnych przesłuchań, 14 października 1941 r. przygotowano akt oskarżenia w Kirowie, w którym był oskarżony o prowadzenie antysowieckiej agitacji poprzez wykorzystywanie uczuć religijnych mas dla siania nienawiści do ZSRR i partii komunistycznej. Ponadto zarzucano mu szpiegostwo na rzecz III Rzeszy, przedstawiajac jako dowód jego wizyty w ambasadzie w Tallinnie. Po kolejnych przesłuchaniach, 17 października przedstawiono mu kolejny dowód, którym były antysowieckie rozmowy ze współwięźniem. Edward Profittlich cały czas uważał, ze jest niewinny.

25 października 1941 r. rozpoczął się procesktóry zakończył się uznaniem księdza za winnego. Apelował jeszcze do Sądu Najwyższego ZSRR, jednak jego apelacja została ona odrzucona. Został skazany na 5 lat pozbawienia wolności i pracę w obozie pracy w Kirowie gdzie zmarł 22 lutego 1942 r.

 

 

Powiększ napisy:

 
Joomla 1.5 Templates by Joomlashack